czwartek, 12 kwietnia 2018

Hejka!

Hej! 

Zanim rzucicie się na mnie z zębami i pazurami , chciałabym was bardzo przeprosić. Zachowałam się bardzo głupio. Strasznie zależy mi na tej Watadze. Wiem, że mam na nią mało czasu, ale chce się bardziej postarać. Tak więc proszę wybaczcie. Zanim jednak zacznę bardziej tu ogarniać, mam wielką prośbę. Proszę wszystkich aby wyraźnie POD TYM POSTEM napisali mi czego NIE WOLNO nam zmieniać. Jest to bardzo ważne, bo słyszałam już różne wersje i nie chcę się pogubić. Tak więc proszę. Macie tydzień od publikacji tego postu. Po tym czasie zaczynam zmieniać bloga. Po prostu nie chcę znowu słyszeć, że wszystko co tu robię jest beznadziejne itd. itp. Tak więc zapraszam!

4 komentarze:

  1. Zanim cokolwiek zrobisz, przeczytaj mój komentarz.
    Dwie matki z dwójką dziećmi, pierwsza się o swoje troszczy i nagle musi gdzieś jechać, więc prosi o opiekę tą drugą, która jest jej przyjaciółką. Pod jej nieobecność druga kobieta skupia się na nowej dwójce i stara się je przekabacić na swoje, zapominając o swoich własnych dzieciach. Czy zachowanie kobiety jest właściwe i tak powinno być? Oczywiście, że nie.
    Być może aluzja dosadna, kto wie. Chcę tylko powiedzieć, że całokształt watahy do tej pory należy do założycielki Mizu, szablonarni oraz wkładu Verendil'a. I nagle Ty chcesz zmieniać tą ciężką pracę na coś, co "może" zachęci innych do dołączenia. Uprzedzę- mało kto dołączy. Wiesz dlaczego? Ponieważ takie watahy po przejęciu przez kogoś innego tracą to, co przyciągało ludzi. Jesteś teraz jak ta druga matka.
    Zajmijcie się lepiej swoim/ swoimi blogami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że non stop słyszę jak to wszystko co robię jest źle! Ja staram się coś zrobić! Miałam ostatnio nie małe problemy i tu chodzi o sprawy prywatne. Jak tylko znalazłam czas, starałam się wszystko nadrobić ale to naprawdę nie jest takie łatwe. Najprościej pocisnąć po osobie która coś mówi bo można się doczepić. Ja po prostu kochałam te watahę. Masz racje. To nie to samo. Jednak to nadal WKD. Przepraszam, że się na mnie zawiodłaś. Nie ty jedna. Jednak proszę nie złość się już na mnie. To tak okropne, że gdziekolwiek się ruszę, słyszę falę często nieuzasadnionego hejtu. Proszę. Chociaż ty mi wybacz. Poza tym, każdy blog potrzebuje czasem jakiegoś odświeżenia! Zamierzałam jakoś zachować stary blog ale zmienić np. szablon czy coś w tym stylu. Nie miałam zamiaru przebudowania wszystkiego, dlatego właśnie dajcie mi wszyscy już święty spokój. Mam wrażenie, że obecnie jestem, tu jedyną osobą, która stara się przywrócić watahę do życia, ale skoro was to nie interesuje to odchodzę. Nie pisze tego, żebyście mnie pocieszali czy coś. Nie potrzebuje tego. Ja pragnę zrozumienia i akceptacji. Przepraszam, że zawiodłam, ale nie mam zamiaru przepraszać za to, że chciałam to naprawić.

      Usuń
  2. No cóż, nie jestem pewna czy ten post skierowany jest konkretnie do nas, członków, czy też może raczej do poprzednich administratorek, ale postanowiłam napisać coś od siebie.

    Co do zmian nie mam zamiaru się wypowiadać, bo wydaje mi się, że powinnyście ustalić to już na samym początku ze swoimi poprzedniczkami. Cała ta strona nie została przez Was założona, więc nie wiem jak chcecie to organizować. Wydaje mi się jednak, że sama struktura bloga nie jest na tą chwilę najważniejszym problemem.
    Moim skromnym zdaniem powinnyście w pierwszej kolejności skupić się na zachęceniu ludzi do dołączenia. W przeciwnym wypadku to wszystko niebawem się rozpadnie przez brak członków i jakiekolwiek wprowadzanie zmian nie będzie miało sensu. Na pewno nie zaszkodziłoby rozsyłanie zaproszeń czy organizacja jakiegoś zachęcającego eventu.
    Poza tym na pewno musicie zrobić coś z prędkością wstawiania opowiadań i formularzy. Jako administratorka podobnej strony w pełni potrafię zrozumieć, że czasami nie ma się na to czasu czy jest się zwyczajnie zmęczonym. Nie byłoby w tym nic złego, jednak w obecnej, wręcz opłakanej, sytuacji tej watahy nie możecie sobie na coś takiego pozwolić. Niemal tygodniowy (!) czas oczekiwania na pewno nie zachęci nikogo do dołączenia, a założę się, że większość wręcz skutecznie odstraszy.
    No i cóż, dobrze byłoby, żebyście pomimo wszystkich spraw życia realnego wzięły się za te ewentualne poprawki i szybciutko je zrobiły, bo takie przedłużanie tylko pogarsza sytuację :)

    Pozdrawiam
    zucek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Po prostu uważam, że dobrze by było troszkę przeczyścić bloga. Wiesz... Wymiana szablonu, czystka no i na koniec zaproszenia i zgłoszenie do royaloga. Nie mam zamiaru zmieniać stron bo są wprost idealne i jeśli bym próbowała coś zrobić to wszystko bym zniszczyła. A co do ustalenia z poprzedniczkami to usłyszałyśmy jedynie coś w stylu: "Nic nie zmieniajcie" Tylko wiecie.... Jest to trochę nie możliwe. Blog czasami potrzebuje takiego odświeżenia. Nowego oddechu. Zamierzałam dodać linki ze starymi szablonami, tak by każdy mógł zobaczyć jak to kiedyś wyglądało i zadecydować o wyglądzie.

      Usuń