piątek, 11 sierpnia 2017

Sakkaku do Kohu i Chole

Wadera się speszyła na moje pytanie.
-Nie musisz odpowiadać, jak nie chcesz.
Biała wadera mi się przyglądał, a ja czułem jej pozszywanym wzrok na sobie. Ten za krzaków wyszedł inny wilk, miał, a raczej miała ona kolorowe futro, a ogon wyglądał jak ogień.
-Cześć Kohu.
Odparła nowo przybyła, po czym spojrzała na mnie.
-Ty to pewnie Sakkaku.
-Tak.
-Ja jestem CHOLE.

(KOHU , Chloe)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz