piątek, 11 sierpnia 2017

Od Mizu CD Sakkaku

Mała, przestępcza ale i zarazem urocza Mighty leżała obecnie na ziemi przede mną. Nic jej ie było po prostu najzwyczajniej w świecie spała. Wzniosłam się w górę, aby dokładnie wszystkiemu się przyjrzeć. Skupiłam się dokładnie na zapach do okoła.  Wyczułam słaby, ale jeszcze wyczuwalny zapach Saku. Prowadził on do opuszczonego domu pomiędzy drzewami. Był on oddalony od wioski z jakąś godzinę marszu. Poszłam tam, a gdy weszłam poczułam coś co śmierdziało. Szłam dalej, a moim oczom ukazał się Saku i jakiś ktoś.
- Saku w czym ty jesteś? - zapytałam, zatykając nos. To, to tak mi śmierdziało.
- A ty skąd się tu wzięłaś? przecież Might miała się tobą zająć - spojrzał na mnie zaskoczony, a ja się uśmiechnęłam.
- Ona sobie smacznie śpi - powiedziałam uśmiechając się. - Przy okazji co to za maź, która tak śmierdzi?! - oby dwoje spojrzeli na mnie, zupełnie jakby nie czuli tego śmierdzącego zapachu. - Rozumiem, że niektóre zapachy wam wilkom nie przeszkadzają, ale ten z tej maź to masakra śmierdzi! - dopowiedziałam. Ktoś kogoś nie znałam przypatrywał mi się uważnie. Zatkałam swój nos i za pomocą księżycowych kwiatów pomogłam się uwolnić z tej mazi Saku.
- Saku chodźmy bo tu strasznie śmierdzi - powiedziałam zupełnie tak jakbym była dzieckiem.
- Ej ty mała wilczyco! Zniszczyłaś cały mój plan - wskazał na mnie. Był strasznie zły. - Za namieszanie w moich planach rzucę na ciebie klątwę! - nad nim pojawiła się jakaś chmura, która na pewno była magiczna. Ta moc była wyczuwalna z sekundy na sekundę coraz bardziej. Powiedział coś pod nosem a ja nawet nie wiedziałam o co mu chodzi.
- Przez najbliższy czas pozostaniesz jako szczenię, które nie będzie nic pamiętać z dorosłego życia - nie wiedziałam o co chodzi tamtemu panu.
- Co się stało? - spojrzałam na nie znajomego mi wilka. - Ale masz ładne futerko - podeszłam do niego blizej.

<Saku?> Czas się zająć małą mną...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz