wtorek, 8 sierpnia 2017

Od Anabell

Spacerowałam brzegiem białej plaży. Cichy szum morza był uspokajający,i pozwalał mi pogrążyć się w myślach. Nic nie słyszałam,po prostu się wyłączyłam. Zdawało się,że świat skupił się tylko i wyłącznie na przyjemnych odgłosach. Nagle coś mnie wystraszyło i odruchowo odskoczyłam. Były to jakby szmery.
-Ktoś mnie śledzi? - pomyślałam
Zaczęłam przeczesywać najbliższe tereny. Moje nozdrza wyczuły ukochany zapach - zapach soczystej krwi wydzielającej się z innego stworzenia. Poszłam za nim szukając celu. To co zobaczyłam odjęło mi mowę. Inny wilk leżał na piasku,a z jego nogi ciurkiem leciała krew. Kim on był? Czemu go nie znam? W mojej małej głowie tłoczyło się mnóstwo pytań na które nie znałam odpowiedzi.
-Jak się zwiesz ? - zapytałam odważnie.

<Ktoś? Wybaczcie,że krótkie ale nie umiem w pierwsze opowiadania>

1 komentarz: