czwartek, 13 lipca 2017

Od Parysa CD Lily

Łzy na sam widok pojawiły się w moich oczach, które spłynęły mi strumieniami po pysku. Mizu powiedziała, że zajmie się wszystkimi, a my możemy iść na spokojnie się sobą zająć. Wziąłem na plecy Lily i ruszyłem do swojej jaskini. Co prawda nasze jaskinie nie były od siebie za daleko oddalone. Przydałoby się wreszcie podjąć decyzję o tym, abyśmy we dwoje zamieszkali razem. Wzieliśmy ślub, ale wciąż nie mieszkaliśmy razem. Chciałem się jej o to zapytać przed tym całym wydarzeniem w urodziny dziewczynek. Przez to wszystko zapomniałem o urodzinkach dziewczynek i kilku innych sprawach.
Po połączeniu się naszych ust, nasze spojrzenia ponownie się spotkały.
- Lily czy zechciałabyś ze mną zamieszkać? - spytałem się, patrząc jej wprost w oczy. - Wiesz mamy wreszcie trochę zaległości w dodatku jesteśmy już po ślubie, a nie zadecydowaliśmy jeszcze, aby razem zamieszkać no i nie zamieniliśmy jeszcze tematu o szczeniakach. Wiem, że co dopiero się obudziłaś i ogólnie, ale rozumiesz mnie co nie?! - powiedziałem trochę niepewnie.
Wreszcie jakby nie było spotkałem ją po raz pierwszy od dłuższego czasu. Od czasu gdy została zamieniona w to kryształowe drzewo. Niby zajęło nam trzy dni, ale czas jaki spędziliśmy w tamtym wymiarze leciał wolniej co prawda, ale nie tyczyło się to dni we wymiarze w którym to my tak naprawdę przebywamy. - To jak będzie? - spytałem się mojej ukochanej Liliś.

<Lily?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz