poniedziałek, 31 lipca 2017

Od Kohu CD Sakkaku

-Kohu! Ej Kohu!
-Sakkaku? - spytałam zdezorientowana
-Co się stało?
-Nie wiem, to było straszne - nie, to nie było straszne. To było przerażające!

Trzęsłam się jednocześnie próbując utrzymać pion. Musiałam w końcu podeprzeć się o Sakkaku. Jednak gdy tylko przestało kręcić mi się w głowie, odskoczyłam od niego rumieniąc się. Spuściłam wzrok nie mając odwagi spojrzeć na basiora. Staliśmy w ciszy aż wreszcie udało mi się wydusiś przeprosiny. W tem on wypalił:

- Jesteś mieszańcem. Prawda?

Moje oczy rozszerzyły się do wielkości dwóch pustych czarnych dziur. Następnie… Znikłam. Specjalnie to zrobiłam. Może nie byłam niewidzialna ale pod postacią mgły pozostawałam nietykalna. Nie ufałam osobą pytającym o moją rasę...

< Sakkaku ok? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz