niedziela, 14 maja 2017

Od Sakkaku CD Vey'a

Z nudów postanowiłem spatrolować okolicę, dziś temperatura była taka sobie. Po przejściu danej drogi wraz z wiatrem przybył zapach krwi, postanowiłem sprawdzić, skąd on dociera. Po paru metrach zauważyłem wilka, który sam się okaleczał. Domyśliłem się, że jest to taki osobnik lubiący ból, tylko co on robi tutaj. Na naszych teraz, w dodatku nie widziałem go jeszcze w naszej watasze. Musiał pewnie skądś przybyć. Zanim skończyłem nad tym myśleć, owemu wilkowi załamały się nogi, po czym uderzył nieprzytomny na ziemię. Gdy do niego podszedłem, zabrałem go od razu do osoby, która mogła mu pomóc, po wyleczeniu ran powiedziałem, że się nim zajmę. Na szczęście użyczyła pomocy, tak jak mogłem się spodziewać. Zabrałem wilka do mojej jaskini, gdy tylko go położyłem, na zewnątrz rozpoczęła się ulewa. Miałem szczęście, że nas nie chwyciła.

(VEY?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz