piątek, 7 kwietnia 2017

Od Sakkaku CD Mizu

-Hm... Zgodzimy się na twój pobyt tutaj, ale jeśli chodzi o ważne sprawy, to musisz zostawić to nam, oczywiście chodzi o sprawy wewnątrz klanu, mamy skomplikowana władze i nie do końca jest ona, taka jak wasza więc mam nadzieję, że rozumiesz?
Spojrzałem na tą ciekawą rozmowę, po czym oparłem się o regał z książkami. Spojrzałem na Miz, ciekawy tego, jak historia potoczy się dalej, ale nie było mi to dane widać konflikt za oknem. Odepchnąłem się od regału i wyszedłem z budynku.
-Co wy tu wyrabiacie?!
-On mi zabrał piłkę, która dostałem od mamy!
Zabrałem chłopakowi o czarnych włosach piłkę i oddałem temu drugiemu.
-A teraz idźcie się bawić.
Mówiłem, machając znacząco ręka. Szybko wróciłem do pomieszczenia, z którego słychać było podniesiony ton, gdy tylko wszedłem, od razu poczułem, że atmosfera stała się tak gęsta, że,
można by ją ciąć nożem.
-Dener nie było mnie tu parę minut, a ty to zryłeś. Idioto!
Oboje się na mnie patrzyli, a ja tylko wzdychałem, po czym podeszedmłe do regału z książkami i uderzyłem go z boku. Wtedy z samej góry spadły dwa zwoje, które zręcznie złapałem do rąk. Podałem jeden, zwój Mizu a drugi Dener.
-Wiedziałem, że to zryjesz Dener, dlatego przygotowałem to wcześniej. Macie na kartkach wypisane to, co jeden dla drugiego klanu ma robić a czego nie, a jeszcze jedno oba papirusy muszą być podpisane, bo inaczej układ jest nieważny.
Dener na mnie spojrzał.
-Też jestem w tym klanie i mam prawo zapobiegać spięciom między klanami.


(Mizu?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz