piątek, 21 kwietnia 2017

Od Mizu CD Shadakiro

Jeleń na którego zapolowałyśmy był bardzo smaczny. No i w dodatku nie wysieliłyśmy się przy tym za bardzo, gdyż porozumiewałyśmy się nawet i bez słów. Zaczęłyśmy jeść nasz zdobycz, a ja przeszłam do opowiadania jednej ze swojej historii.
- Będąc mniej więcej w twoim wieku, poznałam dziewczynkę, a dokładnie mówiąc to ona mnie. Próbowałam obronić jedna z wioską i udało mi się, z tym że ucierpiałam na tym trochę. Na szycie z pobliskich tam gór znajdowała się jaskini w której to się schowałam. Nie miałam sił, aby coś sobie upolować czy też pójść do jakiegoś wodopoju i się napić. Pomimo, że próbowałam nie dałam rady... pewnego dnia do jaskini zawitała dziewczyna. Zobaczyła mnie i myślałam, że chce mnie już zaatakować no i w dodatku powie o tym wszystkim. Jednak ona bez zastanowienia podeszła do mnie i dała mi wody. Mało co mogłam zrobić, a ona mi pomogła. Co prawda nie mogłam jej zaufać i byłam głupia. Po kilkunastu dniach czułam się już lepiej. Chciałam opuścić jaskinie, aby nie miała przeze mnie kłopotów. Tego dnia co chciałam opuści jaskinie, ona przyszła. Pożegnałam się, ale przyszli ludzie z wioski. Jak się okazało, jej najlepszy przyjaciel widział mnie i zawołał ludzi. Było to zbyt niebezpieczne, aby wciągnąć to w nią. Ona stanęła co prawda w mojej obronie, ale ja nie wiedziałam co mam zrobić. Było to zbyt ryzykowne w tamtej chwili, a w dodatku mogło się coś jej stać. Ludzie wtedy mnie zdziwiło, bo nie zrobili mi nic złego, a dokładnie mówiąc pomogli mi. Po jakimś czasie zrozumiałam, że to właśnie ich wioskę uratowałam przed żołnierzami za co byli mi bardzo wdzięczni. Opuściłam po dwóch miesiącach wioskę. Trudne było rozstanie, ale musiałam. Nałożyłam bez ich wiedzy barierę, dzięki której wiedziałam, że zbliża się coś złego... Dzięki temu wiedziałam, że nic złego się nie stanie, a ja będę mogła im w razie czego pomóc. Tuż potem jak odeszłam, założyłam watahe, aby zdobyć rodzinę, otoczenie tak jak wtedy gdy byłam w wiosce - spojrzałam się na nią, a ona spojrzała na mnie. - Jeżeli chcesz to mogę cię tam zaprowadzić. Będziesz co prawda pierwsza osoba, która pójdzie ze mną do nich w odwiedziny, ale by się przydał ktoś do towarzystwa. - uśmiechnęłam się.

<Shadakiro?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz