czwartek, 20 kwietnia 2017

Od Mizu CD Sakkaku

Przez to, że oderwałam musiałam bardzo długo zbierać swoje siły. Zasnęłam, a gdy przebudziłam się zobaczyłam, że przy moim boku leży karteczka, a moje rany ktoś opatrzył. Wiedziałam, że tylko jedna osoba mogła się wślizgnąć do mojej jaskini i to jeszcze tak, aby Akane nie zobaczyła. Był to ni kto inny jak Sakkaku. Byłam mu za to wdzięczna. Miałam zamiar mu podziękować jak tylko wrócę na nogi. Poczułam, że coś nie gra. Ktoś postawił dość silna barierę i w dodatku nie mogła to być tylko jedna osoba. Chciałam wyjść z jaskini, gdy przede mną pojawił się Sakkaku, który rozmawiał z Akane.
- Miz i jak się czuje? - spytał wilk, a ja spojrzałam się na niego z uśmiechem.
- Dzięki tobie i twoim cukierków jeszcze lepiej, ale nie zregenerowałam jeszcze do końca sił - odparłam.
- To dlaczego wyszłaś skoro jeszcze do końca nie wypoczełaś? - spojrzał się na mnie, a ja lekko się zawahałam odpowiedzieć.
- Muszę sprawdzić kilka rzeczy, a w dodatku oni powrócą niedługo, więc muszę coś wymyślić... - odparłam cicho.
- No to ci pomogę! - odparł entuzjastycznie. Nie chciałam go zwodzić, ani nic. Wreszcie mi pomógł, ale sam był już trochę wycieńczony.
- Jasne nie ma sprawy - odpowiedziałam i ruszyliśmy. Akane i Fly oczywiście za mną. - Zjedz to, dzięki czemu poczujesz się lepiej. Wycieńczyłeś się trochę przy pomocy tej ochronnej bariery. Naprawdę wam dziękuję! - powiedziałam zmieniając przy tym temat.
- Przecież to nic wielkiego - wziął ode mnie owoc, który mu dałam i go zjadł.
- Szczerze nie wierzyłam w to, że uda mi się z nimi zawrzeć sojusz. Jakby nie patrzeć, dużo wymagam w porównaniu z nimi - powiedziałam trochę ciszej.

<Sakkaku?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz