sobota, 7 stycznia 2017

Od Shairen CD Kobe

Obudziłam się w jaskini gdzie było dwóch basiorów,miałam ochotę krzyknąć ale nie chciałam ich budzić. Nie przestawałam być w szoku ja leżałam wtulona w jakiegoś basiora odsunęłam się zarumieniona. Wstałam i chciałam wyjść i usłyszałam jak ktoś mówi
Idź droga wolna,nie lubię wader-wilk z jakimś dziwnym porożem na głowie postanowiłam go trochę zszokować
Och Leon,partner Asuny. Wadera piękna jak gwiazdy,matka równie pięknej Angeli. I wspaniały ojciec Leon który po stracie ukochanej i córeczki chciał się zabić. Ciekawy osobnik-uśmiechnęłam się
S-skąd ty to wiesz?!-wilk był zmieszany połączenie złości i rozpaczy ciekawa emocja
Nie miej mi tego za złe,ja po prostu znam Asunę-uśmiechnęłam się szerzej i zdałam sobie sprawę z tego co robię
Weź skończ z tym okej?-basior usiadł do mnie plecami
Wiesz ja wiem co czujesz bo miałam podobną sytuację-och Max mój ukochany
Ta na pewno- basior mówił tak jakbym to ja zabiła je obie
Eeee dobranoc-wyszłam z jaskini żeby jak najszybciej to zakończyć
Weszłam w głąb lasu Leona znam na wylot więc wiem co powinnam,rozmawiałam chwilę z Asuną poszłam do lasu i nazbierałam wszystkie możliwe rodzaje owoców leśnych ja sama zjadłam sarnę a potem złowiłam kilka ryb wróciłam do jaskini wszyscy spali. Obok Leona położyłam owoce leśne obok Kobe położyłam trzy ryby. Usiadłam nad wejściem a dla mnie wyjściem z jaskini
Asuna,zobacz jak ten biedak cierpi,pomóż mu-nasłuchiwałam ale wadera nie odpowiedziała.
Wszyscy wstali
Nie chcesz wejść do środka?-Kobe na mnie spojrzał
Jak dla mnie może tam siedzieć-Leon burknął pod nosem
Leon nie rób scen-Kobe przewrócił oczami
Weszłam do środka ale na nikogo nie spojrzałam,zabrakło mi odwagi.
Kobe?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz