wtorek, 5 lipca 2016

OD Andar DO Akeli

Kiedy morze wyrzuciło nas na brzeg plaży byłam cała przemoczona i zmarznięta. Zresztą chyba nic w tym nie było dziwnego skoro płynęłam trzymając się kłody przez rzekę, wodospad i morze. Nagle przypomniałam sobie o mojej siostrze Akeli. Podniosła się z ziemi i zakaszlała. Pewnie tak jak ja nałykała się dość sporo tej wody.
-Nic ci nie jest?-spytałam podbiegając do siostry.
-Nie, nic mi nie jest-odpowiedziała mi. Miałam wrażenie, że wcale się nie cieszy z tego faktu, że jestem jej siostrą. Ja sama na początku byłam zdziwiona, ale już się przyzwyczaiłam do tego. Miałam nadzieję, że z czasem pogodzi się z tym faktem i będziemy się lubić.
-Chodźmy stąd.-powiedziała- nie będziemy przecież tu stać. I tak nas nikt nie uratuje.
-To samo chciałam powiedzieć. Rzeczywiście jesteśmy podobne-zachichotałam i popatrzyłam się przed siebie. A przed nami co było? Las. Wielki i ciemny las, pomimo tego, że było około południa. Rozciągał się daleko przed nami. Zawołałam Akelę i równym krokiem zmierzyłyśmy ku lasowi. Kiedy już się tam dostałyśmy drzewa nad nami złączyły się w jedną całość. Tylko gdzieniegdzie były jakieś prześwity nieba. Nie ukrywam, było tam strasznie. Mojej siostrze taki klimat odpowiadał. Mi też w sumie powinien, ale co mam powiedzieć jeśli zostałam wychowana przez matkę, która była rasy Reacalic, czyli Wilk Natury czy coś w tym stylu. Na początku tez myślałam, że jestem tej rasy, no ale się myliłam. W każdym bać razie, Nie wpatrując się tak bardzo w moją historią szłyśmy dalej przez ten las.
-Poczekaj-powiedziałam do Akeli-zamienię się w kruka i zobaczę gdzie jesteśmy.
-Wow! Ty się zmieniasz w kruka? Ale nie pobijesz tego, że ja mam skrzydła i nie muszę się zmieniać w głupiego ptaka-zaśmiała się.
-Ptaki nie są głupie. Ty po prostu nico nich nie wiesz, a one są...nie do opisania. Są cudne!-powiedziałam z zachwytem. Akela mruknęła coś tam pod nosem. Wzbiłam się w powietrze. Las niestety był tak samo gęsty jak wcześniej i nie mogłam nic dostrzec. Była jeszcze długa droga przed nami żeby dojś ć do jakieś bliskiej watahy.
<<Akela?>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz