niedziela, 12 czerwca 2016

OD Rosalie CD Mike'a

- No trudno - westchnęłam - ale nie mów tak do mnie publicznie
- Postaram się - uśmiechnął się zawadiacko - No więc?
- Co? - udawałam, że nie wiem o co chodzi, ale basior nie odpuszczał
- Zaprezentujesz mi swoje moce? - Mike spojrzał na mnie, robiąc wielkie proszące oczy. Cały czas lewitowaliśmy w powietrzu.
- Chyba nic nie stracę. - rzekłam - Ja jestem wilkiem pogody. Powiedz jaką chcesz pogodę, a ja sprawię, że będzie taką, jaką zechcesz. Tak to działa.
- To pewnie fajnie jest tak zmieniać pogodę, kiedy się tylko chce. - Mike był bardzo zainteresowany. Dla mnie nie było to nic szczególnego.
- Tak samo jak lewitowanie - uśmiechnęłam się - ale trzymam się naturalnego układu. Mogłabym zrobić dużo zniszczeń.
- Faktycznie. - Mike zamyślił się trochę - Dobrze, że myślisz o takich rzeczach. Gdybym ja miał taki dar, pewnie rozwaliłbym połowę kuli ziemskiej!
Basior zrobił fikołka w powietrzu. Cały czas się ruszał, nie mogąc spokojnie "usiedzieć" w miejscu. Oboje się roześmialiśmy.
- Nie wątpię - odparłam, szybko się opanowując - To będziemy tylko tak wisieć?
Basiorowi rozbłysły oczy, najwyraźniej już wpadł mu do głowy jakiś dziwny pomysł.
- Chciałbym zrobić szybki lot wśród chmur, ale ty pewnie będziesz się bała...- zaśmiał się.
- Rozczarujesz się bardzo, widzisz, akurat ja się nie boję. - powiedziałam zadziornym tonem.
- Jeszcze zobaczymy. - rzucił - Mam nadzieję, że nie będziemy musieli lądować awaryjnie, bo zrobi ci się niedobrze czy coś...
- Ja też, zwłaszcza kiedy dostaniesz łomot wśród chmur!
<Mike? Wybacz, że tak długo, ale nie mam teraz zbyt wiele czasu na watahę>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz