poniedziałek, 13 czerwca 2016

OD Kobe CD Artenii

Popatrzyłem na kpiąco, śmiejącą się waderę. Jej uśmiech za razem był śmieszny, wydawać by się mogło że zaraz jej uśmiech jest nie szczery. Chociaż jakby się popatrzeć to wcale nie był nie szczery ale szczery i to nawet bardzo.
- Mam na imię Kobe... a tak poza tym dzięki - spojrzałem na waderę i delikatnie się uśmiechnąłem. Nie lubię zbytnio nie znanych wilków, ale te wadery byłe inne take jak bym je znał od bardzo dawna i ich się tak zbytnio nie bałem jak zwykle.
- Ależ proszę ale mówię tylko fakty - Wow tym zdaniem mnie zadziwiła, w mojej starej watasze zawsze twierdzili że mam dość przeciętny głos a ty proszę ktoś mnie do cenił.
- A co to za mały brzdąc - podszedłem od młodej wadery i zacząłem czochrać jej grzyweczkę. Po chwili szczenię się odsunęło i poczułem rząd małych kiełków wbijających mi się w łapę. Dość mocno bolało ale musiałem zachować powagę. Popatrzyłem się na małą z delikatnym uśmieszkiem.
- Puść moją łapę... Ilia - Szczenię nie od razu puściło ale po jakiś 2 sekundach.
- No i teraz będziesz wiedział że mnie nie nazywa się brzdącem i nie czochra się mojej grzywy - Warknęła na mnie ja z uśmiechem jej od powiedziałem.
- Może jesteś mała i wredna, ale gryziesz dość mocno to ci mogę przyznać - mała wadera spojrzała się na mnie kpiąco
- No widzisz - rzekła i czmychnęła sobie gdzieś w krzaki. Spojrzałem się się na opiekunkę małej.
- Ona jest taka zawsze ?? - zapytałem
- Nie stety ma charakterek, ale z drugiej strony to dobrze bo...
- Poradzi sobie w odrosłym życiu - przerwałem wypowiedz Artenii
- Tak właśnie to chciałam powiedzieć
- Wiesz nie wiem jak ty ale ja jestem głodny, czy byś chciała ze mną za polować ma sarnę ?? - zapytałem nie śmiało patrząc na waderę.
< Artenia dokończysz ?? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz