poniedziałek, 16 maja 2016

OD Rayan'a CD Mizu

Przytaknąłem na słowa wadery. Ciągnęło mnie okropnie w stronę narcyza, lecz zastanawiałem się nad tym. Właściwie to chyba tyle mocy ile miałem, wystarczyło mi, ale znów cuż... Co miałem do stracenia? Ojciec chyba zbytnio za mną nie przepada, takich przyjaciół prawdziwych to ja nie miałem, a partnerki na pewno nigdy nie znajdę. Wszyscy by się ode mnie odwracali... Hm... Nie byłoby to dobre uczucie. Westchnąłem głęboko i od tej chwili szukałem wzrokiem czarnego kwiatu, aby go ominąć, ponieważ by mnie jeszcze podkusiło go zerwać. Trzymałem się metr za Mizu. Nagle napotkałem na drodze owego narcyza i przez chwilę wahałem się.
- Ja ci radziłabym nie ruszać tego zdradzieckiego kwiata - ostrzegła wilczyca widząc go kątem oka. Bez słowa ominąłem go i powędrowaliśmy dalej. Nie chciałem być samotny na wieki. Po prostu nie chciałem tego.

<Mizu? Sory że takie krótkie i słabe, ale bez wen dopadł>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz