środa, 18 maja 2016

OD Parysa CD Lily

Siostra Lily nie była wcale, w chociażby najmniejszym stopniu podobna do Lily. Przez iluzję jaką wytworzyła siostra Lily, Kate. Zaniemówiłem i nie wiedziałem co zrobić. Zostałem zahipnotyzowany i nie wiedziałem co się dzieje do okoła mnie. Obudziłem się, gdy Lily mnie obroniła sama obrywający przy tym. Yai i Yui sprowadziły pomoc, a siostrą Lily zajęła się Mizu. Ja pomogłem przy Lily. Czuwałem nad nią cały czas. Noce i dni mijały, a ona nie budziła się. Tego dnia poszedłem do miejsca w którym to się spotkaliśmy po raz pierwszy. Poszedłem tam nocą, a gdy ujrzałem spadającą gwiazdę, wypowiedziałem życzenie. "Żeby ona przeżyła i więcej mnie nie opuszczała." Po tych słowach usiadłem na trawie i patrzałem się na niebo. Zostałem w tym samym miejscu do samego ranka, a nawet i popołudnia. Zamyślenie i moje postanowienia przerwał głos. Był to ten sam głos, który ostatnio słyszałem. Jednak nie był on taki wesoły i słodki. Wyczułem w upragnionym głosie Lily, który tak dawno chciałem usłyszeć, smutek. Nienawidziłem, gdy była smutna, a w dodatku te zaszklone oczy. Lily chciała odejść, aby poszukać Charlott. Po tych słowach zrozumiałem, że wreszcie mogę jej to powiedzieć.
- Jaki z ciebie uroczy głuptas - podszedłem i pogłaskałem ją po głowie. - Czy ty nie rozumiesz? Nie wybaczyłbym sobie jak i ci, gdybyś mnie opuściła i w dodatku unikała. Charlott odeszła, bo był jej taki wybór, a dokładnie mówiąc, uciekła po raz drugi i to w dodatku do innej watahy. Teraz to tam prowadzi szczęśliwe życie. No a w dodatku ma innego wilka, którego pokochała. Więc zamknij ten swój pyszczek i wyrzuć z głowy słowa i pomysły o jakich mi powiedziałaś. Utrata ciebie to najgorsza rzecz na świecie - powiedziałem to co chciałem, spokojnym głosem. Przytuliłem ją i dopowiedziałem. - Ty mój kochany głuptasie. Ja też ciebie kocham, ale nie mogłem powiedzieć tego wcześniej bo się bałem, że uciekniesz.

<Lily?> Ty mój kochany głuptasie ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz