sobota, 14 maja 2016

OD Mizu CD Rayan'a

Pomimo tego, że basior mnie nie słuchał, to spodobały mu się tereny. Szczerze to zastanawiałam się, jaki on jest i o czym tak wiecznie marzy.
- To dobrze, że chociaż ci się krajobrazy podobają - uśmiechnęłam się. - Muszę iść teraz nad Czarne Jezioro, więc jak chcesz możesz się ze mną tam zabrać - odrzekłam. Dzięki wypowiedzianym słowom, basior zwrócił na mnie większe skupienie.
- Mi pasuje. Chodźmy tam! - powiedział trochę entuzjastycznie.
- Poczekaj! - powiedziałam, widząc zapał wilka.
- Dlaczego mamy czekać? - spytał zaskoczony.
- Wiesz jeżeli spotkasz czarny narcyz to zastanów się czy aby na pewno chcesz go zrywać - ostrzegłam go, po czym wyruszyła w dalszą drogę.
- A nad czym mam się zastawiać? Kwiat jak to kwiat. Czasami pachnie, a czasami wręcz śmierdzi - basior wydawał się być zaskoczony i zainteresowany.
- Wiesz ten kwiat nie jest takim zwykłym kwitem. Gdy go zerwiesz możesz zdobyć ogromną moc, jednak też zapłacisz tym, że nikt ciebie nie pokocha, a całą reszta odwróci się od ciebie. Pewnie wydaje cię się, że skoro nie masz teraz to przyjaciół, to możesz go zerwać, ale ja bym się zastanowiła na twoim miejscu. - powiedziałam to co chciałam o tym kwiecie, ale dodałam jeszcze - Ja nie chciałabym stracić kogoś pomimo tego, że jeszcze nikogo takiego nie poznałam. Oczywiście nie osądzam ciebie czy coś, jednak będziesz jedną z niewielu osób, która wejdzie na te tereny.  - spojrzałam się na niego. Będąc na terenach magiczna bariera otaczająca te tereny, otworzyła się i wpuściła nas do środka. - Nie oddalaj się zbytnio ode mnie.

<Rayan?> Słabe wyszło,a le wena trochę szwankuje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz