środa, 18 maja 2016

OD Lily CD Parysa

Spojrzała na niego zaskoczona.
-Dlaczego miałabym uciec? Też nie mogłam powiedzieć tego wcześniej bo myślałam, że wolisz żeby nasze relacje były przyjacielskie.
Przez chwile wpatrywali się sobie w oczy po czym nastąpił ruch jakby próba...Zetknęli się tylko nosami bo nagle usłyszeli wesołe pokrzykiwania Ilii i nawoływanie do porządku jej opiekunki. Spojrzeli po sobie i nagle z lotu wpadła na nich mała waderka ze śmiechem.
-Parysie, wybacz że wam przeszkadzam ale Mizu cię woła.
-Teraz?
-Prosiła, że jak cie znajdę to to od razu powinieneś tam iść.
Spojrzał to na nią to na Lily wyraźnie niezdecydowany. Uśmiechnęła się do niego ciepło lekko popychając.
-Idź, jesteś potrzebny. Ja tu poczekam.
Z niechęcią jednak poszedł przez co została sama. W sumie nie do końca sama bo pojawiła się Pina i tak trochę czasu zleciało aż wróżka zniknęła. Lily usiadła sobie wsłuchując się w szum wiatru a w którymś momencie czyjeś kroki. Chwile później poczuła jak Parys przytula ją od tyłu na co położyła mu głowę na ramieniu.
-Wybacz, sprawy watahy.
-Przecież nic się nie stało. Nawet szybko wróciłeś- dodała wesoło odwracając się w jego stronę.
-Na czym skończyliśmy?- Zapytali jednocześnie przez co się roześmiali.


<Parys?> Bo twój ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz