sobota, 28 maja 2016

OD Gracy CD Kobe

- No, jak sarna to nie - rzuciła i rozejrzała się. Jej wzrok zatrzymał się na oddalającej się sarnie, która jeszcze chwilę przedtem mogła być zdobyczą Gracy. Ale jak widać ona znów miała pecha i ktoś tradycyjnie musiał przeszkodzić jej. Właściwie to przyzwyczaiła się już do swojego niefarta.
Westchnęła ciężko i jej wzrok powędrował na tego kogoś, na którego niefortunnie wpadła. Zmierzyła basiora wzrokiem, uważnie mu się przyglądając. Ten posłał waderze nieco zirytowane spojrzenie.
- Spłoszyłeś mi śniadanie - prychnęła.
- Ja? No jasne! Zawsze zwalać winę na mnie najlepiej - odparł. - Gdybyś na mnie się nie rzuciła, teraz spokojnie bym jadł mięso - rzucił oskarżająco. Grey spojrzała na niego kątem oka mocno zirytowana, ale nie odpowiadała. Wilk westchnął i powiedział:
- Nieważne. Nazywam się Kobe, jestem nowy - Wadera spojrzała na niego i uniosła brwi.
- Nowy mówisz?
- No... Tak. A ty jesteś...?
- Gracy - westchnęła i usiadła na ziemi. - Możesz mówć Grey.

<Kobe?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz