poniedziałek, 30 maja 2016

OD Daiki

Delikatne fale słońca padały na mój pyszczek budząc mnie. Kolejny dzień walki z samą sobą. Postanowiłam przejść się po terenach mojego nowego domu. Byłam w lesie sekretów, wątpliwej pustyni, aż w końcu dotarłam do widmowej puszczy. Fascynowało mnie to miejsce, dlatego postanowiłam tu odpocząć. Usiadłam pod jednym z drzew po czym obserwowałam krajobrazy. Nie musiałam długo czekać by zacząć słyszeć głosy.
- Znów się zaczyna ? - Powiedziałam lekko zmęczona.
Jednak nie zmieniłam się w psychopatkę. Głosy mówiły coraz głośniej i wyraźniej:
~Pomóż nam/ Wykończ się/ Nie jesteś komukolwiek potrzebna/ M-mamo?
Te wszystkie głosy mnie niepokoiły, jednak wszystko znosiłam do momentu:
~ Córciu ! To ja twoja mama, pomóż mi.
O nie tego było za wiele, szybko wstałam i zaczęłam biec w stronę polany. Gdy już znalazłam się na łące, położyłam się szybko nabierając powietrza. Chwile zastanawiałam się nad tym wszystkim, po czym nabrało mnie na jedzenie. postanowiłam użyć swojej hipnozy na dorodnej łani. Gdy już wypatrzyłam swoją ofiarę zaczełam śpiewać wpatrując się w jej oczy.
Wszystko szło zgodnie z planem, sarna kierowała się w moją stronę, a ja byłam gotowa do ataku. W końcu, gdy miałam atakować, jakiś wilk rzucił się na moją sarnę.
- Ej, to moje żarcie - Wydarłam się w jego kierunku.
- Wybacz, za bardzo się z tym guzdrałaś, ale może pozwolę ci zjeść ze mną jak mi się przedstawisz.
Chwilę się zastanawiałam, byłam bardzo głodna i zmęczona, wiec nie chciało mi się znów polować na kolejną sarnę.
- Jestem Daiki i radzę następnym razem nie kraść mi obiadu.
- Bo co? Bo mi zaśpiewasz kołysankę? - Dodał ze swoim zadziornym uśmieszkiem.
- Żebyś się nie zdziwił - Powiedziałam po czym zaczęłam pałaszować ofiare,
Gdy już byłam najedzona, miałam zamiar wybrać się nad białą plaże, jednak ktoś znów się odezwał.
- A ty co nie chcesz poznać imienia największego przystojniaka?
- Nie znam takiego
- Ej no nie bądź taka nie miła
- No dobra, więc jak masz na imię?
...
<Dokończ basiorze>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz