sobota, 20 lutego 2016

OD Sky CD Kazana

Przewróciłam oczami. Krew jest cieczą, można ją pić, może bym przeżyła parę dni...ale oczywiście Kazan wiedział gdzie mnie szukać!
Przegryzłam wargę i pocałowałam basiora w policzek. Uśmiech na pysku Kazana był jeszcze szerszy. Zaraz po tym odskoczyłam i poczułam ból w nodze.
Zaczęliśmy powoli iść. Pustynię, która wydawała się nie mieć końca, pokonaliśmy w około godzinę.
- Co było nie tak w zabawie w chowanego? - spytał nagle czerwony basior.
- Ktoś mnie wrobił, i wyrzucił tutaj - syknęłam, co zatrzymało w Kazanie chęć zadania następnych pytań tego typu.
- Aha? - rzucił tylko i to był koniec rozmowy. Przynajmniej do czasu. Cisza mnie zadowalała. Kiedy doszliśmy do jaskiń, pożegnałam Kazana i rozeszliśmy się w swoje strony. Naszła mnie chęć odwiedzenia starych znajomych. Inv, Timis, Mizu, Shadow, Lloyd.... trochę tego było. Ale przez ranę w nodze nie mogłam dużo chodzić. Postanowiłam zostać w jaskini i się przespać. Ale z powodu Kazana nie mogłam zasnąć. Nie wiedziałam, czego on ode mnie chce. Postanowiłam przykryć się kocem i o tym nie myśleć.
Następnego dnia....

<Kazan>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz