niedziela, 14 lutego 2016

OD Kazana

Zima dawała mi w kość...usiadłem przy drzewie.Nie byłem skory do okazywania słabości,ale ta zima była jednym wielkim piekłem lodowym.
Spojrzałem w ziemię pokrytą śniegiem, i patrzyłem jak para wylatuje mi z pyska i z nosa,rozwinąłem skrzydła i schroniłem się.
Niech to moja jaskinia zawalona, będę musiał poszukać innej
nagle ktoś się zbliżał, poznałem to wgniecaniu śniegu pod jego lub jej łapami
rozejrzałem się

<jakaś wadera?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz