sobota, 7 marca 2015

Od Mizu IV część wypraw powrót do watahy

Wysłałam sowę z listem po czym wyruszyłam tak szybko jak mogłam w stronę watahy. Nie mogłam się doczekać, żeby zobaczyć szczeniaki i innych z watahy. W prost biegłam tak szybko jak mogłam. Został mi jeszcze tylko kawałek do watahy. Gdy dotarłam zobaczyłam list w którym pisało że mam przyjść nad strumień. Poszłam więc nad strumień. Nim się obejrzałam zobaczyłam przyjęcie na którym byli wszyscy. Szczeniaki się na mnie rzuciły. Urosły od tego czasu co mnie nie było i się zmieniły.
-Dziękuję wam bardzo ale nie musieliście robić, aż przyjęcia że wróciłam-powiedziałam
-To drobiazg na reszcie jesteś i to się liczy.-powiedziała Moon tak jak by przestała się wreszcie o mnie martwić.
Sillen przytaknął tylko głową, że zgadza się z Moon.
-A mam dla was obiecane prezenty. Proszę to dla ciebie Moon jest to księga z przepisami na różne lekarstwa i inne.

<Moon?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz