wtorek, 31 marca 2015

Od Moon CD Nero

Wataha obchodziła dziś święto. Wyszłam wcześniej, żeby pomóc Mizu wszystko przygotować. Maluchy poszły ze mną. Kiedy już wszystko było gotowe wilki zaczęły się zchodzić, ale nigdzie nie mogłam spostrzec Nera. Kiedy zaczęliśmy śpiewać hymn zjawił się zdziwiony i zaczął rozmawiać z alfą. Hymn się skończył, a ja podeszłam do niego. Uśmiechnęłam się i szczeniaki zaczęły biegać dookoła nas. Kiedy uroczystość się skończyła wróciliśmy do jaskiń. Szczeniaki nie przespały nocy, ponieważ była burza i większość się bała. Dlatego kiedy tylko wróciliśmy zasnęły, a my mieliśmy czas wolny od maluchów.
- Naprawdę zaspałeś? - zapytałam z uśmiechem. Spojrzał na mnie dość dziwnie.
- Tak... - odpowiedział zawstydzony.
- To nic takiego! Mi też czasami się zdarza. - pocieszyłam go.

<Nero?>

OD Nero CD Moon

Kiedy wstałem zobaczyłem,że Moon i dzieci nie ma ,jest tylko Fiore.
Gdzie mam i rodzeństwo?-zapytałem małej
Ale ona tylko ziewała.
Kiedy wyszedłem na dwór też nikogo nie było,kiedy usłyszałem hymn natychmiast pobiegłem do lasu(stamtąd słyszałem dźwięki).Zobaczyłem Moon i całą watahę.

Co się stało?-spytałem

Nero zapomniałeś,że dzisiaj jest święto Scalkerów?-zapytała Mizu

-Dzisiaj?

Tak,widocznie zaspałeś-zaśmiała się alfa

Fiore najwyraźniej biegła za mną,bo chwilę później przyleciała na skrzydłach Draga.

<Moon?>

Od Moon CD Mizu-Próbny pojedynek

Kiedy zabaczyłam, że Mizu walczy inaczej ja też zmieniłam taktykę. Przestałam się ruszać z gracją, a stawiłam na szybkość i spryt. Nie trzeba wcale być silnym żeby wygrać. Wtedy na arenę ktoś wszedł. Byłam czójna, ale nie chciałam zobaczyć kto to. Ten wilk zwołał resztę watahy i zaczęli dopingować mi i Mizu. Opadałam z sił, ale nie dawałam za wygraną. Skoczyłam na waderę, ale ona zrobiła unik. Szybko zaatakowała mnie i miałam lekkie optarcie. W zamian za to zaatakowałam ją od tyłu i miał średnią ranę na lewej tylnej łapie.

<Mizu?>

Od Charlotte CD Parysa

Nie byłam zbytnio zaskoczona propozycją Parysa.
- To chodźmy. - odpowiedziałam. Po chwili dotarliśmy na miejsce. Tam była też Moon i Mizu. Moon była z Nerem i szczeniakami, Mizu z maluchami. Chwilę się zawachałam zanim tam podeszłam, ale widząc, że Parys idzie ja też poszłam.

<Parys?> brak weny

Od Moon CD Lameny

Lamena dała mi mało czasu żeby dokończyć obraz, ale czego nie robi się dla przyjaciół?
- Jasne. - odpowiedziałam niepewnie. Po tym Lamena poszła do Nero, a ja w pośpiechu wróciłam do jaskini. Tam dokończyłam obraz. Bardzo się zdziwiłam, bo skończyłam o siedemnastej trzydzieści. Myślałam, że nie zdąże na osiemnastą, a tu co? Wzięłam obraz i poszłam do jaskini Lameny.
- Już skończyłam. - powiedziałam podając obraz.
- Bardzo dziękuje.

<Lamena?> brak weny

Adopcja

Nero adoptuje Strzałę

poniedziałek, 30 marca 2015

OD Nero CD Lamena

Znowu wróciliśmy do jaskini ,a Lamena przygotowała mi napar z jakichś roślinek.
Nie był taki zły chociaż smak miał jak przeterminowana sarna.
Po kilku dniach wreszcie mogłem wyjść na powietrze.
Bawiłem się z Aminą,Perlitą,Aquą i całą resztą dzieci.Tylko Ying'a i Oath'a nigdzie nie było.
Kiedy zobaczyłem ich dwóch skradających się do jaskini spytałem gdzie byli.

Za....za wodospadem/jaskinią-powiedzieli ,a ja wiedziałem,że coś tu nie gra.

Dobra,dobra teraz obaj maszerujcie do jaskini zaraz obiad.

Lamena i Amina upolowały kilka królików,były bardzo smaczne.

<Lamena?>

Od Lameny CD Nero

Pewnego dnia, gdy szłam z Moon i szczeniakami spotkałam Nero. Był chory. 
- Mówiłam Ci, że masz leżeć w łóżku, bo jesteś chory!- Lamena
- Nie wytrzymałem w tej dziurze i musiałem wyjść. Moon już poszła a ja zajęłam się braciszkiem. 


<Nero?>

OD Fabiena CD Yuumey

Ja trochę umiem-powiedziała Yuumey

W tej samej chwili zobaczyłem królika i zacząłem biec przed siebie by go złapać.
On tak się przestraszył ,że wylądował na mojej głowie i uciekł,Yuumey widocznie to śmieszyło.Poszliśmy na łąkę koło wodospadu .
Zerwałem dla Yuumey kwiatka.

Proszę to dla Cie...-nie dokończyłem ,bo usłyszałem brzęczenie ,a z kwiatka wyfrunęła osa.
Biegałem po całej łące i krzyczałem ,a ona mnie goniła(a Yuumey się śmiała).
Kiedy wieczorem z klifu wracaliśmy do jaskiń usłyszałem wycie,nie minęła sekunda ,a wychylili się zza krzaków i porwali moją przyjaciółkę.Tak szybko jeszcze nigdy nie biegłem,najpierw do alf,później do bet i do delt i gamm i omeg.Nawet niektóre szczeniaki poszły walczyć z wrogiem.Nas było więcej więc z łatwością pokonaliśmy wroga.

<Yuumey?>

Od Lameny CD Moon

Witaj Moon przyszłam z prośbą. Wiem że malujesz obrazy, ale czy byś mogła zaopiekować się moją dziesiątką?
- Lepiej ja sie nimi zajme, a Moon nie rysuje.
Dzięki! Do zobaczenia będę wieczorem. Moon postarasz sie zrobić obrazy do 18.00?



<Moon?> srorry że takie krótkie

OD Yuumey CD Fabien

Gdy się obudziłam zobaczyłam że Fabien czeka na mnie.Może i było wcześnie ale sie cieszyłam zapytałam się Zorzy czy mogę iść pobawić się z Fabienem.
-Tak ale uważajcie na siebie!-powiedziała Zorza
-Poszliśmy tam gdzie byliśmy wczoraj nad ten piękny wodospad.Ganialiśmy się cały czas aż trochę zgłodnieliśmy.Ale ja wiedziałam jak polować bo nauczyła mnie tego Alfa.
-Zgłodniałam może pójdziemy na coś zapolować?
-Z miłą chęcią ale nie umiem zbytnio dobrze polować?

<Fabien?>Czy wpakujemy się w jakieś kłopoty?

OD Parysa CD Charlott

Z rana latałem cały w skowronkach.Byłem szczęśliwy że Charlott się zgodziła być ze mną.Później przyszła do mnie Charlott.Ucieszyłem się na jej widok.
-Może gdzieś pójdziemy?
-Możemy a gdzie chcesz iść?-zapytała się
-A może tak na początku pójdziemy na wilcze lody a po tem nad jezioro gdzie świeci księżyc.I jak co ty na to?

<Charlott?>

OD Mizu CD Moon-Próbny pojedynek

No jasne że mogę stoczyć z tobą walkę ale nie taką zbytnio na poważnie.Taki mały test Areny będzie co ty na to?
-No jasne!-powiedziała z uśmiechem wadera
-Pamiętaj każda technika dozwolona możesz się zmieniać w demona używać jakichś eliksirów wszystko co chcesz.
-Oki
-To zaczynamy!Ruszyłyśmy do walki.Mon była bardzo szybka i poruszała się z gracją.Ale ja byłam szybsza i trochę chytrzejsza :).

<Moon?>

OD Mizu CD Moon

Gdy zobaczyłam, że Moon i Sillen przyszli razem za mną byłam trochę wściekła. Przecież mogło się im coś stać-pomyślałam ale też i nie dam na siebie wreszcie jestem Alfą i muszę chronić innych to mój obowiązek. Wzięli Moon i gdzieś ją zanieśli a Sillen'a przywiązali.Zastanawiałam się co mam zrobić.Po przez telepatię powiedziałam wszystko Um & Es co mają zrobić.Musieli uwolnić tylko Moon a ja resztą się zajmę.
-Co chcieliście oddemnie?-zapytałam
-Mamy pewne sprawy nie wyrównane.Lawa nas wyrzuciła z naszego domu powiedziała nam że zagrażamy jej ludowi i tobie wreszcie byliście najlepszymi przyjaciółkami.A my tylko na tym ucierpieliśmy,i to wszystko przez ciebie dlatego zgasimy święty płomień i Lawa umrze.
-Ale nie możecie tego zrobić...jeżeli to zrobicie...ona..ona..umrze.W głowie zaczęła powtarzać sobie to że Lawa może umrzeć.Nagle zmieniłam się w jakiegoś z demonów ale innego niż w te co potrafiłam.
Zaatakowałam wilka ale ograniczałam swoje ruchy ze względu na moją ranę.Ale gdy zobaczyłam jak zbliżają się do mojego ukochanego zaczęłam na poważnie walczyć.Nie zważałam na to co może mi się stać.Wciąż myślałam o Lawie,Sillenie i o Moon.Wszyscy mnie otoczyli i zaczęliśmy walczyć.Zobaczyłam Es jak pokazywała mi że Moon jest wolna a ponieważ że wszyscy byli skupieni na mnie a nie na Sillenie Um uwolnił go i zabrał w bezpieczne miejsce.Wszystkich pokonałam ale byłam też i bardzo wykończona.Wzięłam Sillena na plecy i poszłam żeby go wyprowadzić na dwór tam gdzie była Moon i Es.Widziałam że ten odór trujący co wychodził im z pyska był trujący a Moon się zbyt dobrze nie czuła aż zemdlała.Dwa wilki były nieprzytomne a ja byłam już wykończona ale musiałam jeszcze z nimi zrobić porządek.Użyłam w tym celu magii i wysłałam ich do więzienia który był w innym wymiarze tak aby już nikomu nie zagrażali moim przyjaciołom a zwłaszcza Lawie. Wzięłam dwa wilki i zaniosłam do watahy tam było o wiele czyściejsze powietrze więc po pół godzinie się odeckneli.Gdy zobaczyłam że Sillen się budzi i Moon byłam szczęśliwa ale też wykończona.Upadłam na ziemie a moje rana jak i inne strasznie mnie bolały.

<Sillen i Moon?>Co wy na to jestem ciekawa co się ze mną działo


Od Moon do Mizu-próbny pojedynek czas zacząć

Kiedy poszłam do Mizu obejrzeć ranę zobaczyłam, że wszystko już się jej zagoiło. Jednak jeszcze chwilę zostałam w jej jaskini.
- Odbyła już się jakaś walka na Arenie? - zapytalam.
- Nie, jeszcze nie. - odpowiedziała Mizu. Wtedy zaczęłyśmy rozmawiać o watasze. Wtedy wpadł mi do glowy pewien pomysł.
- Mogła bym pójść na Arenę z tobą?
Mizu zgodzila sie i po chwili byłysmy na miejscu. Zaczęłam ją oglądać. Była ogromna.
- Chciałabyś stoczyć tu ze mną walkę? - zaproponowałam.

<Mizu?>

od Charlotte CD Parysa

Zarumieniłam się kiedy Parys przytulił mnie, a potem polizał. Czółam się jak w siudmym niebie. Po tym i ja go polizałam po policzku. Przez resztę dnia chodziliśmy rozanieleni przez watahę. Kiedy nastała noc porzegnaliśmy się i wróciłam do jaskini. Tam nie mogłam zasnąc, a kiedy to zrobiłam było już jasno. Kiedy wstałam poszłam na polowanie. Kiedy zjadłam królika poszłam do jaskini Parysa.

<Parys?> brak weny :(

Od Moon CD Nero

Bardzo martwiłam się o Nero. Kilka z basiorów przyszło i przeniosło go do jaskini Lameny. Tam próbowała go wyleczyć. Pewien czar podziałał i Nero był już zdrów. Podziękowałam Lamenie, ale ona powiedziała, że powinnam podziękować Mizu, a nie jej. Po tym poszłam do sklepu i kupiłam ciasto waniliowo czekoladowe. Połowę dałam Mizu, a połowę Lamenie. Kiedy już to zrobiłam wróciłam do Nera i usiadłam przy nim.

<Lamena, lub Nero?>

Od Moon CD Lameny

Po tym jak Lamena zapytała czy bym mogła dla niej namalować obraz poczółam, że naprawde mam talent. Po tym jak powiedziała co by miało byc na tym obrazie powiedziałam:
- Dobra. To wezmę się za robotę jak wrócę do jaskini.
Jeszcze jakiś czas rozmawialyśmy po czym Lamena odeszła pomóc w czymś Mizu. Ja wróciłam do jaskini wzięłam płótno kilka farb, pędzelki grube i cienke i zaczęłam malować. Po tym jak zrobiłam pewną część obrazu wyszłam na dwór żeby się przewietrzyć. Po krótkim spaceru wróciłam do jaskini, a wracając spotkałam Lemenę i Nero.

<Lamena?>

Od Moon CD Mizu

Kiedy Mizu odeszła powiedziałam do Sillena:
- Chyba nie zostawimy jej samej?
Sillen się zgodził żeby iść za nią, ale potajamnie. Poszłam do Charlotte żeby zajęła się maluchami. Zaczęliśmy iść za Mizu. Po pewnym czasie zorientowałam się, że Sillena nie ma przy mnie. Odwróciłam się i rozejrzałam, a kiedy znów spojrzałam w kierunku Mizu zobaczyłam przed sobą jego:
Był to ich przywódca. Przypominał wilka jak i człowieka. Miał wilczą czaszkę i ogon, a tułów był taki jak u ludzi. Miał szpony podobne do jastrzębich, ale trochę się różniły. Widocznie był wściekły. Jego wnętrze pytka i oczy świeciały na jasno pomarańczowo. Myślałam, że zaraz umrę na zawał. Z jego pyska leciał bezbarwny kwas. Odwrócił się i powiedział do Mizu:
- Mówiłem, że masz przyjść sama! - podszedł do niej i o mało co kwas jej nie dotknął strasznie się o nią bałam.
- To nie jej wina! - powiedział Sillen wychodząc z ukrycia. Ich przywódca jeszcze bardziej się wściekł. Spojrzał na alfę z martwym wzrokiem.
- Tylko moja. Ja namowiłam Sillena żeby przyszedł tu ze mną. - Mizu spojrzała na mnie zdziwiona, że to ja biorę na siebie całą odpowiedzialność. Straszna postać podeszla do mnie i powiedziala do reszty coś w swoim języku. Dwujka z nich chwycila mnie i zaczęła ciągnoć. Po chwili wrzucili mnie do lochów.

<Mizu i Sillen?>

niedziela, 29 marca 2015

Nowy basior

Powitajmy Blue!


Masowa adopcja szczeniąt

Lamena i Prometeusz adoptują szczeniaki:Swizz ,Air, Kaysie, Rin, Finally i Fire

Przykro nam

Z watahy odchodzą
Bella

Lady

Jessica
Przykro nam ale no cóż nie pisałyście opek od kąd dołączyłście. 

OD Fabiena CD Yuumey

Jasne-krzyknąłem .

Jutro czekałem na Yuumey przed jaskinią Zorzy ze stokrotką o 6.00.

Kiedy Yuumey się obudziła i zobaczyła mnie spytała:

Co ty tutaj robisz?

No chyba powiedziałaś,że dzisiaj też się pobawimy-powiedziałem dając waderze kwiatka.

Ale nie tak rano-powiedziała ziewając.

Opuściłem głowę.

Ale jak już przyszedłeś to chodźmy,tylko zapytam się mamy czy mogę iść-powiedziała Yuumey wstając z posłania.

<Yuumey?>

Od Lameny CD Nero

Kiedy basiory przyniosły mojego brata do jaskini, w której opiekowałam się szczeniakami szybko położyłam go na łóżko i zrobiłam herbatę.  Spróbowałam kilka zimowych czarów, albo tych, których nauczyła mnie Mizu. Żadne z nich nie pomogło. Lecz zapamiętałam jeden czar, którego Mizu pozwalała mi używać tylko w poważnej sprawie. Użyłam go na Nero i zadziałało. Moja najlepsza przyjaciółka bardzo mi podziękowała, lecz ja powiedziałam:
- Podziękuj Mizu. Gdyby nie ona nie znała bym tego czaru.
Moon szybko pobiegła do cukierni i kupiła ciasto. Dała połowę mi, a połowę Mizu.
- To tylko podziękowanie za uratowanie mojego ukochanego...-powiedziała Moon


<Moon, Mizu lub Nero?> (to dołączenie opo, którego Nero pisał do Moon, ale też mogłam odpowiedzieć.)

OD Yuumey CD Fabiena

Fabien mnie zawołał abym coś zobaczyła.Gdy podeszłam zobaczyłam piękny wodospad jak i widok.Przytuliłam się do Fabiena i podziękowałam mu za pokazanie pięknego widoku jak i wodospadu.
-No nic powinniśmy już iść-powiedziałam.
-Dlaczego już?
-Bo robi się ciemno a moja mam jak i Alfa będą się o mnie martwić tak samo jak o ciebie.
-No dobrze.-powiedział z opuszczoną głową
-Może jutro znowu się pobawimy?

<Fabien?>Sorki że co dopiero teraz

Od Lameny CD Moon

Jakie piękne obrazy! Ślicznie malujesz Moon. Czy można u Ciebie zamówić?
Moon odpowiedziała: No pewnie! A jaki chcesz?
Lamena: Chcę aby na obrazie bałam ja z tobą i naszymi szczeniakami. Dzięki.



<Moon?>

Dziękujemy wam!!

Oto liczba odwiedzających z całego miesiąca.


Polska
3709
Belgia
1218
Stany Zjednoczone
242
Niemcy
56
Francja
3
Indie
2
Irak
2
Islandia
2
Ekwador
1
Hiszpania
1

OD Parysa CD Charlott

Gdy zapytałem się Charlott czy moglibyśmy zostać razem.Wadera uciekła no tak pewnie nie chce być ze mną ze względu na mój charakter..A może dlatego,że jestem bez uczuciowy.Miałem najczarniejsze scenariusze.Ale nagle przybiegła do mnie.
-Tak zgadzam się-powiedziała.Byłem zakłopotany nie wiedziałem o co chodzi.
-Ale na co się zgadzasz?-zapytałem
-Na to żebyśmy byli razem.Przepraszam że uciekłam ale nie wiedział co odpowiedzieć...
Charlott nie zdążyła dokończyć zdania a ja ją przytuliłem ze szczęścia i polizałem w nos.

<Charlott?> Sory że co dopiero teraz.

OD Mizu CD Moon

Moon starannie opatrzyła moją ranę. Na następny dzień Moon szybko przybiegła do mnie sprawdzić jak się czuję.Ja natomiast od samego rana byłam na nogach.W nocy nie mogłam zbytnio spać przez ból rany ale nie chciałam nic mówić Moon bo by się jeszcze martwiła.
-I jak się czujesz?-zapytała się Moon
-Dobrze dziękuję za pomoc,a teraz muszę ciebie przeprosić muszę iść coś sprawdzić.
-Ale nie powinnaś jesteś jeszcze ranna.Powinnaś odpocząć.
-Nic mi nie będzie nie przejmuj się.Dam sobie radę.-uśmiechnęłam się i poszłam.
Poszłam sprawdzić czy nikt nie został ranny.Wszystko sprawdziłam ale przez cały czas moja rana mnie bolała rozpadał się deszcz.Nie chciałam ani wracać do jaskini poszłam więc sprawdzić szczeniaki które ostatnio przygarnęłam.Przez ten atak szczeniaki były w jednym miejscu.Poszłam więc tam zobaczyłam, że  Crisilla,Larisa są smutne tak jak i Chibi,Atlas,Kandy i Bami. Podeszłam do nich.
-Dlaczego jesteście smutni?
-O Mizu jesteś!-szczeniaki się ucieszyły na mój widok.
-Myśleliśmy że do nas już nie przyjdziesz?
-Spokojnie ja zawsze będę przy was.Nigdy bym was nie opuściła.Położyłam się koło nich.Szczeniaki z radości zasnęły ale miały łzy w oczach.Przyszedł do mnie Sillen razem z Moon.
-O witaj Sillen, Moon co tu robicie?
-Mamy złą wiadomość te wilki co nas wczoraj zaatakowały chcą ciebie widzieć.Ale tylko ciebie.No dobrze jak trzeba to trzeba pójdę a wy zajmijcie się szczeniakami.Poszłam do wroga,wyglądał on tak:

<Sillen? Moon?>

Nowości!!

Nowa zakładka Areny!
Nowe przedmioty w sklepie!

Informacja:
A mianowicie chodzi mi o związki wilków.Bez sensu żeby wadera Delta była z basiorem Omegą więc Albo wadera bedzie deltą albo basior będzie Delta. Wiec prosze się dogadać i powiedzieć kto będzie na jakim stanowisku.

OD Nero CD Moon

Bawiliśmy się chyba całą noc .Lamena obiecała,że przypilnuje szczeniaczków,a ja z Moon wybraliśmy się nad klif.Szedłem za Moon kiedy zza krzaków wyskoczył jakiś czarny basior i próbował zepchnąć moją ukochaną. Odepchnąłem go i w porę złapałem Moon.
Zdawało się,że basior chciał ze mną walczyć.


Tak wyglądał



Kiedy się na mnie rzucił poczułem dziwne uczucie i uniosłem się w górę.
Po chwili nie wyglądałem tak jak zazwyczaj,byłem niebieski i twarz miałem czarną.



Nawet nie dotknąłem wilka,a on uciekł,kiedy zobaczyła to Moon przestraszyła się,lecz za kilka minut znowu byłem sobą.Niestety zemdlałem i Moon musiała poprosić kilka basiorów żeby przynieśli mnie do jaskini.Podobno szczeniaki bardzo się o nas martwiły.

<Moon lub Lamena?>

OD Desoto DO Tris

Byłem w nowej watasze. Wyszedłem na dwór. Poszedłem się przejść. Chodziłem po lesie gdy nagle moje uszy przykuł dźwięk. Był to dźwięk walki. Pobiegłem i ujrzałem zieloną waderę walczącą z niedźwiedziem. Misiek przewrócił ją i chciał ją uderzyć, ale wskoczyłem między nich. Ugryzłem niedźwiedzia w ucho apotem w łapę. Zacisnąłem mu szczęki na szyi ale on się wyrwał i uciekł. Wadera przyglądała mi się badawczo.
- Hej, jestem Desoto - przedstawiłem się

<Tris?>

Od Moon CD Lameny

Kiedy zniknęłam z imprezy poszłam po... prezent ode mnie. Nero chyba myślał, że zapomniałam o jego urodzinach. Kiedy doszłam do niego powiedziałam: "Wszystkiego najlepszego!" i dalam mu znak, że może otwierać. Bez zastanawiania się otworzył. Wszystkich oczy zabłyszczały jak tylko ujrzały co jest w środku, a był obraz. Tak właściwie to kilka obrazów. Na niektórych był sam Nero, a na innych ja znim, a jeszcze na innych byłam ja, Lamena i nasze szczeniaki.
- Sama malowałam. Nawet nie wiesz ile czasu mi to zajęło... - powiedziałam jakby nigdy nic. Wszyscy ochłonęli.
- Dziękuję! - powiedział Nero i przytuliliśmy się.

<Lamena lub Nero?>

sobota, 28 marca 2015

Od Lameny CD Nero

Wszystkie szczeniaki weszły i wilki a za nimi wieeelki prezent (paczka). Nero bardzo się zdziwił... CO TO JEST?! Krzyczały wilki. za paczką szła Moon. Była bardzo dumna.
Nero otworzył paczkę a w niej było/była/był...




<Nero lub Moon?> sorry że takie krótkie

Moon urodziła!

Moon urodziła 4 zdrowe szczeniaki! Powitajmy je w naszej watasze.

Crystal

Ying


Molly


Telly

piątek, 27 marca 2015

Patrol!!!

Na Patrol wyruszył wilki są to
Nero
Valkyrie
Plant Spirit
James
Rick
Matty
Parys

Dowódcą Patrolu jest Sillen jako, że jest Alfa jego zastępcą są Valkyrie i Nero. Musicie napisać co jak przebiegł patrol.

OD Nero CD Lameny

....szczeniak? A za nim drugi i następny i następny.

Szczeniaków było ze 30.I te pod opieka Mizu tez przyszły.

A za szczeniakami dorosłe wilki.


<Lamena?>Brak weny

Od Lameny CD Nero

Moon na chwilę wyszła z imprezy. Nie było jej 15 minut. Ciekawe co ona tam robi...
- Lameno gdzie jest Moon? - zapytał się mnie Nero.
- Wyszła na podwórko i mówiła żeby za nię nie iść- odpowiedziałam
Po chwili usłyszeliśmy petardy. Nikt nie wyszedł, ponieważ Moon nie chciała..
Chwilę później w pokoju Nero był jakiś cień. Wtedy do jaskini wszedł.............




<Moon lub Nero?>

Nowy towarzysz!!

Nowy towarzysz Lameny!!

Nowy Basior!!

Powitajmy Desoto!

Od Moon CD Nero

Kiedy Nero i maluchy wrócili, a Nero powiedział mi o tym, że Amina upolowała królika pochwaiłam ją. Dokończyliśmy przygotowywanie się.
- Jemy? - zapytał bezinteresownie Oath. Zaczęliśmy jeść. Przez następne kilka dni zauważyłam, że Oath się zmienia. Był coraz bardziej zamknięty w sobie i pyskaty. Nie wiedziałam co się z nim dzieje.

<Nero? Brak weny>

OD Nero CD Lameny

Myślałem,że każdy z watahy zapomniał o moich urodzinach,lecz kiedy wróciłem ze spaceru do jaskini czekała mnie miła niespodzianka.W jaskini była cała wataha .

Wszystkiego Najlepszego Nero/Tato-wołały wilki i moje dzieci.

Po przyjęciu nadszedł czas na prezenty.

Od Lameny dostałem dywan z moim i Moon wizerunkiem w kształcie serca i tort.

Od dzieci wspólnie przygotowaną laurkę,a od całej watahy urodziny i inne małe drobiazgi.

Jedynie od Moon niczego nie dostałem.Czyżby zapomniała o moich urodzinach?


<Moon lub Lamena?>

czwartek, 26 marca 2015

OD Lameny CD Nero

Pewnego dnia przeszłam się do mojego brata Nero, z torem urodzinowym. Zrobiłam dla niego niespodziankę i kupiłam, a raczej zamówiłam nowy dywan ze zdjęciem. Na obrazku była Moon i Nero. Dywan był w kształcie serca. Po pewnym czasie przyszła Moon. Także miała prezent. Umówiłam się z waderą na imprezę wieczorem z okazji urodzin. Przyszedł wieczór i poszliśmy na plac.

<Nero i Moon?>

środa, 25 marca 2015

Od Mon CD Mizu

Walczyłyśmy zaciekle, ale wróg nie miał zamiaru ustąpić... Po jakimś czasie już większość watahy walczyła z wrogiem, ale na próżno... Nagle rozległ się straszliwy dźwięk. Nam to nic nie robiło, ale przeciwnika drażniło i był zmuszony uciec. Goniliśmy go aż za granicę watahy. Żeby mieć pewność, że się gdzieś nie ukryją. Wracając na nasze terytorium podeszłam do Mizu i ukratkiem zaczęłam oglądoć ranę. Kiedy doszłyśmy do rozświetlonej części watahy ustałyśmy.
- Pokaż ranę. - powiedziałem poważnie.
- To nic takiego. - oznajmiła.
- Nie sądzę. - poprawiłam. Spojrzałam na ranę. Była głęboka. Miałam przy sobie wszystko co było potrzebne, aby zrobić jej opatrunek.
Następnego dnia od razu poszła do Mizu.

<Mizu?>

Szczeniaki znalazły nowy dom!!

Tym razem Larisa i Tamara.
Życzę wam dużo zabawy i przygód.
                               
~Alfa Mizu~

OD Luny CD Vakyrie

Kiedy Vakyrie wròcił cały ranny natychmiast go opatrzyłam.
Musiał tydzień siedzieć w jaskini I pić mój wywar, bo też zachorował.
Oczywiście cały czas opowiadał Fabianowi historie,a przy jednej prawie zasnelam.
Mimo tego nie jest nudziarzem, ja też lubie poopowiadać innym historie z młodych czasów.

<Valkyrie?>

OD Nero CD Tris

Poszedłem do Moon jej o tym powiedzieć,ale zdaje sie, że o tym wiedziała.

Nastepnego dnia poszedlem do Tris zapytac sie jej jeszcze o coś dotyczacego Gildii.
-Tris
-Tak?-spytala sie wadera

Chcialbym sie Ciebie spytac co my bedziemy robic w tych gildiach, bo ja jestem zielony w te klocki

<Tris?>

OD Mizu CD Tris

Poszłam na początku do drzewa mądrości po czym poszłam na most który zaprowadził w miejsce o którym ja tylko wiedziałam. Była to wyspa smoków jeden ze smoków podleciał do mnie i się zapytał czego tu szukam a ja na to.
-Poszukuję Smoka który chce należeć do watahy a raczej do Gildii,zauważyłam, że jeden ze smoków jest zainteresowany i wybrałam właśnie jego.
-Poszłam do umówionego miejsca z Tris po czym powiedziałam małemu duszkowi aby ich zawołał.
Po pewnym czasie Tris razem z Nero przyszli.
-Jesteście gotowi mam dla was małą niespodziankę a o to i ona.
-Zawołałam Smoka.
A o to wasz nowy przyjaciel a raczej przyjaciółka na imię ma Flara.
-I jak co wy na to?

<Tris? Nero?>

OD Tris CD Nero

- To jest grupka wilków o tej samej rasie. U nas są to Wilki Elektryczności i Scalkerzy. No i mamy swojego smoka i jak będzie więcej gildii to się jakoś rozkręci.
_ Aha - powiedział wilk uśmiechnięty.

< Nero>

OD Tris CD Mizu

- Jasne - powiedziałam i pobiegłam po Nero. chwile z nim pogadaam kiedy przyleciał duszek.
- Mizu na was czeka - powiedział. Poszliśmy tam gdzie mi wcześniej powiedziała.

< Mizu>

OD Valkyrie CD Luna

Spojrzałem na leżące pod moimi martwe ciało ognistego wilka. Po grzbiecie ciekła mi strużka krwi, ale nie to było dla mnie najważniejsze. Wszedłem w krzaki. Zacząłem patrzeć czy nikogo tam niema. Wtedy ktoś na mnie skoczył, zrobiłem to samo. Kiedy już leżał spokojnie na ziemi spytałem.
- Czego tu chcesz.
- Już nic - powiedział.
Zatrzymałem na chwile czas. wziąłem wilka i zaniosłem go daleko za granice naszej watahy, potem wróciłem i puściłem znowu czas.

< Luna>

wtorek, 24 marca 2015

Adopcje!

Lamena adoptuje Suzi,Gate i Sneeuw
Valkyrie adoptuje Shako i Tare

Informacja

A mianowicie:
Wadera Beta zostaje Lamena
Wadera Delta zostaje Moon
Wadera Gamma zostają Dali i Eliza(wybrane przez Alfę jako następczynie)

Zostały dodane nowe rasy wilków.

Każdy wilk z hierarchii Beta, Delta i Gamma wybiera swoje dwa szczeniaki jako następczynie.
~Alfa Mizu~

poniedziałek, 23 marca 2015

Informacja!!!

Do Adopcji trafiło około 24 szczeniaków a jutro zostaną dodane nowe rasy wilków.
~Alfa Mizu~

OD Mizu CD Moon

Walczyłam z wrogami aż zobaczyłam jak Moon się do mnie zbliża.
-Co ty tutaj robisz?-zapytałam się
-Ja chcę tobie pomóc a raczej wam-powiedziała Moon
-Zaczęłam walczyć aby nie dotarli na tereny watahy i nie zbliżyli się do innych wilków.
-Zobaczyłam jak na Moon chciał się rzucić jeden z nich ale w odpowiednim czasie osłoniłam Moon i to ja oberwałam a nie Moon.Pomimo odniesionej rany walczyłam dalej.

<Moon?>

OD Sillena CD Mizu

Po zjedzeniu kolacji poszliśmy się przejść.
Zabrałem Mizu na piękny klif z, którego było widać pełnie księżyca.
- Ależ tu pięknie - powiedziała wadera, a ja pokiwałem głową.
Siedzieliśmy tak do wschodu słońca.
Potem Mizu zasnęła, a ja poszedłem coś upolować.
Gdy wróciłem ze zdobyczą ukochana się jeszcze nie obudziła.
Trąciłem ją lekko,
Po zjedzeniu śniadania wróciliśmy do domu.

< Mizu ? >

OD Mizu CD Lameny

Gdy usłyszałyśmy dziwny szelest Lamena chciała już prawie uciekać ale ja byłam ciekawa.Podeszłam do krzaków a tam był mały stworek.



Umiała nawet rozmawiać.
-Jak masz na imię?-zapytała się mnie
-Ja jestem Mizu a to jest Lamena a ty jak masz na imię?
-Ja jestem Rula

<Lamena?>

OD Nero CD Moon

Następnego dnia razem z Moon i szczeniaczkami poszliśmy na spacer(oczywiście bez Charlotte ,bo ona jak zwykle była z Parysem). Urządziliśmy zabawy dla każdego wilka tak żeby każdy był zadowolony.I tak też było.Wieczorem Oath,Amina i Perlita poszli ze mną by na kolację upolować coś smacznego.Przy okazji trochę nauczyłem maluchy polować.Jednak mistrzynią polowania okazała się Amina.Moon i reszta bardzo się ucieszyli kiedy wróciliśmy z wielką zdobyczą.

<Moon?>

Adopcje!

Nero adoptuje Fiore
Moon adoptuje Rio i Oatha!

Wasza rodzina szybko się powiększa :3

Od Nero CD Moon

Nie masz się czym martwić-powiedziała Moon jakby wcale się nie martwiła,co innego niż ja.
No,no ja nie wiem-powiedziałem opuszczając głowę.
Spokojnie damy sobie radę,chyba opiekowałeś się już szczeniakiem?
No właśnie nie-odpowiedziałem
Yhm no to musisz poćwiczyć i poszła ze mną do zakątku adopcyjnego by popiekować się niektórymi szczeniakami.

<Moon?>

niedziela, 22 marca 2015

Wyniki konkursu

Wyniki Konkursu!!!

1 miejsce zajęła Touka
2 miejsce zajął Plant Spirit
3 miejsce zajęli Moon i Tris

Dziękuje wam za wzięcie udziału w konkursie wasze opka były wspaniałe.Niedługo będzie następny konkurs jeżeli macie propozycje to piszcie śmiało do mnie.
Ci co nie zajęli miejsc dostaną nagrodę pocieszenia czyli 50 D. Po nagrody zgłoście się na howrse, Gmaila lub na howrse
~Alfa Mizu~

sobota, 21 marca 2015

Od Moon CD Nero

Na początku było szczęście, ale potem zaczęłam się martwić.
- Czym się martwisz? -  zapytał Nero.
- Nie. Nic... - odpowiedziałam.
- Przecież widzę. - poqwiedział. Spojrzałam na niego.
- Boisz się, że sobie nie poradzisz?
Pokiwałam głową.

<Nero? Brak weny>

Od Nero CD Moon

Kiedy Moon mi to powiedziała stałem jak wryty,nie wiedziałem co mówić ani co robić ,lecz po chwili powiedziałem ,że bardzo się cieszę.Natychmiast poszliśmy powiedzieć o tym innym wilkom .Też się ucieszyły.Byliśmy bardzo szczęśliwi lecz myśleliśmy o tym czy to waderka czy basiorek lub kilka,i oczywiście nad imionami.
Powiedziałem,że jeśli będzie to basior będzie miał na imię Light-Światło

<Moon?>

Moon i Nero

Moon zaszła w ciążę z Nero!

Od Moon CD Nero

"Smoki wiedzą co robić..." - pomyślałam. Spojrzałam głęboko w oczy Nero, a on w moje. Czółam się... cudownie. Miałam wrażenie, że jestem w siudmym niebie. Kiedy patrzyliśmy na siebie smoki nas popchnęły na siebie... i co? I się pocałowaliśmy. Przypadkowo, ale zawsze coś. Lekko się zaczerwieniłam. Kiedy słońce zaszło wróciłam do jaskini razem z Nero. Rozpędała się straszna burza. Nie spaliśmy całą noc, a kiedy wreszcie ustąpiła Nero wrócił do swojej jaskini. Zaraz po jego wyjściu zasnęłam, a rano kiedy się obudziłam czółam kopanie w brzuchu. Na początku się przeraziłam. Po jakimś czasie spotkałam Nero i przekazałam mu dobrą nowinę... że jestem ciężarna.

<Nero?>

Od Nero CD Moon

Poszliśmy kawałek od mojej jaskini,ale chwilę później usłyszeliśmy silny wiatr-to skrzydła Draga i trzęsienie ziemi-tupot Szczerbatka.Mój smok chwycił mnie,a smok Moon chwycił ją i gdzieś polecieliśmy.Okazało się,że to morze-inne niż to należące do watahy.Było przpiękne co nie znaczyło,że tamto nie ,ale tam było nam jak w niebie.



Moon się do mnie przytuliła ,a smoki gdzieś poleciały.Przyniosły dwa piękne naszyjniki z kwiatów.I nam je założyły.Wyglądaliśmy jak para młoda.

<Moon?>

piątek, 20 marca 2015

Do powrotu Mizu opowiadania wysyłać do:

howrse- Qwerty1
howrse- wickajejek

Od Moon CD Nero

Kiedy smoki biegały ja i Neri ideszliśmy kilka kroków od nich. Zaczęliśmy rozmawiać. W pewnym momencie rozmowy usłyszałam głos Charlotte i Parysa. Kiedy miała już zrobić pierwszy krok w ich kierunku Nero zatrzymał mnie i powiedział:
- Jest już dorosła.
Spojrzałam na niego tak jakbym przyznawał mu rację. Po pewnym czasie nie było już słychać Charlotte, ani Parysa.

<Nero? Nie wiedziałam co odpisać>

czwartek, 19 marca 2015

Od Nero CD Moon

Wyglądało to bardzo śmiesznie,kiedy spojrzałem na Moon -wyglądała tak pięknie każdy basior od razu by się w niej zakochał.
- Nie skąd dla Ciebie przecież wszystko - odpowiedziałem
Zaprosiłem ją do stołu żeby skosztowała tego co przygotowałem-a Szczerbatek i Drago bawili się na dworze. Szczerbatek zabierał kość Drago,a Drago Szczerbatkowi.

Po zjedzeniu posiłku razem z naszymi smokami poszliśmy na plaże-smoku mogły się wybiegać ,a my porozmawiać.

<Moon?>

środa, 18 marca 2015

Od Moon CD Nero

Kiedy się przygotowałam poszłam wraz ze Szczerbatkiem do Nero. Kiedy weszłam wszystko było pięknie ozdobione. Na stoliku z kamienia stały kwiaty i kawałki mięsa, a w koncie wielkie kości. Zapewne były to zabawki dla Szczerbatka i Draga. Kiedy wszystko uważnie obejrzałam podeszłam do Nero.
- Musiałeś się strasznie napracować. - powiedziałam z uśmiechem. Szczerbatek już zaczynał zapoznawać się z Dragiem. Wziął ogromną kość i biegał z nią po całej jaskini.

<Nero?>

Od Lameny CD Mizu

- Jasne- odpowiedziałam i poszliśmy w las.
Po drodze spotkaliśmy owoce leśne i kilka zebraliśmy do koszyka, który wzięła Mizu. Doskonale się bawilismy.
Nagle usłyszeliśmy hałas. Pochodził on z krzaków. Wystraszone próbowałyśmy uciec.



<Mizu?> sorry nie chce mi się na razie pisać :)

Od Moon CD Mizu

Szybko wzięłam wszystko co by mogło się przydać. Kiedy tam dobiegłam zozbaczyłam, że Mizu walczy z ich przywódcą. Szybko pobiegłam do niej. Odwróciła się.
-  Co tu robisz? - zapytała.
- Chcę ci pomóc..
- Jak?
Znów zaczęła walczyć.

<Mizu? Brak weny>

wtorek, 17 marca 2015

OD Mizu CD Lamena

Chodziłam po watasze Um & Es były razem ze mną nagle zauważyłam smoka Lameny wiedziałam, że musi być gdzie w pobliżu. Poszłam w kierunku gdzie Skaren krążył na niebie.
-Witaj Lamena i Stars
-O witaj Mizu
-Może się przejdziemy co wy na to?

<Lamena?>

Nowy Sojusz

Nowy sojusz z 

Sudden Role Reversal

OD Mizu CD Plant Spirit'a i Moon

Skończyłam swoje obowiązki co miałam więc poszłam na mały spacerek. Um & Es nagle przylecieli do mnie jak by coś się stało.Zaprowadzili mnie do pewnego miejsca a tam były małe szczeniaki. Zauważyłam w oddali jakieś wilki, które szły w naszą stronę był to Plant Spirit i Moon.
-O witajcie co tutaj robicie?
-Um & Es powiedzieli mi że mam tutaj przyjść-powiedziała Moon
-A mi powiedziały zwierzęta o szczeniakach.-powiedział Plant Spirit.
-Dobrze się składa potrzebuję pomocy a mianowicie musimy wsiąść szczeniaki do naszej watahy i zaopiekować się nimi.-powiedziałam
Wzięliśmy szczeniaki i poszliśmy do watahy.Tam Moon sprawdziła ich zdrowie.
-Co z nimi zrobimy?-zapytała się Moon
-No właśnie co z nimi zrobisz?-dopowiedział Plan Spirit
-Jak to co zaopiekuję się nimi przecież nie zostawię ich samych.
Ale coś mnie nie po koiło a mianowicie to że czwórka szczeniąt jest podobna do siebie ale dwójka już nie.




<Plant Spirit? Moon?>

Strażnicy!!!

Strażniczka zwierząt jak i dwie bliźniaczki strażniczki pogody przyszły nas odwiedzić powitajmy je!!

Guardián

Nube & Cloud


Pokażą wam wspaniałe miejsca i nauczą was to co wiedzą same!!!

OD Mizu CD Rick'a,Valkyri'a,Moon i Sillen

Wstałam był piękny dzień a ja miałam dużo pracy. Na początku poszłam zobaczyć do ośrodka adopcyjnego czy czegoś nie potrzebują. Po tem poszłam do jaskini aby coś wsiąść przypomniało mi się, że miał jeszcze przyjść Rick.W tym czasie przyszedł.
-Witaj Mizu?
-Witaj Rick, słuchaj możemy iść do Moon bo muszę coś jej zanieść.
-No dobrze -powiedział z uśmiechem na twarzy.Poszliśmy do Moon po drodze rozmawialiśmy o jego związku z Lil. Doszliśmy do jaskini Moon, dałam jej obiecaną książkę po czym poszliśmy w stronę mojej jaskini. Nagle przybiegł do mnie James, który powiedział że coś nas atakuje i Valkyria z nimi walczy.
-Rick idź powiedz o tym Moon ona będzie wiedzieć co robić a ja idę im pomóc.A ty James idź bronić szczeniaki.
Pobiegłam tam gdzie James wskazał mi drogę.Zauważyłam, że dołączył się nawet Sillen. Zaczęłam walczyć, Valkyria i Sillen chociaż że już prawie nie mogli się nie poddawali. Miałam szczęście, że dzisiaj jest pełnia księżyca zmieniłam się w Demona i pomogła im. Rzucił się na mnie ich przywódca odniosłam kilka ran ale nie dałam się.

<Rick?Valkyria? Sillen? Moon?>

OD Mizu CD Plant Spirit'a

Odeszłam od wilka i poszłam tam gdzie mogłabym się zastanowić nad wszystkim. Gdy tak szłam wiedziałam, że wilk idzie za mną. Usłyszałam jakieś trzeszczenie odwróciłam się i zobaczyłam kilka ptaszków ale nie tylko zauważyłam jego zieloną aurę. Sprytnie ale nie przechytrzysz mnie nie zaprowadzę cię tam bo nikt o tym nie powinien wiedzieć.-Powiedziałam do siebie. Poszłam dalej a on za mną tak jak by był ciekawy gdzie idę. Zastanowiłam się chwilę.
~No nic zaprowadzę cię-powiedziałam do nie go cicho
Przeszliśmy przez magiczny most który zaprowadził nas do tego miejsca.Mojego starego domu.Poszłam pod fioletową płaczącą wierzbę i usiadłam.Podeszło do nas kilka strażników tego miejsca którzy pomogli uratować to miejsce.





-Kto to jest?-zapytał się
-To są ważne osoby tego miejsca pomogły go mi odbudować.
-Jak to odbudować?
-Posłuchaj mnie uważnie kiedyś ten las był moim domem nie miałam rodziców zostawili mnie ze względu na mój kolor i moje znaki na futrze. Jedna Bogini mnie przygarnęła więc wychowałam się z nią i z innymi Duchami,Bogami... Zamieszkaliśmy w tym lesie ale nie trwało to długo ciemność zaatakowała las. Walczyłam jak tylko mogłam pokonaliśmy go ale las ucierpiał.Przez zniszczenia przenieśliśmy się w inne miejsce. A dokładnie tam gdzie jest teraz nasza wataha.Widziałam jak Liu jest smutna i każdego dnia płacze. Nie chciałam aby tak było więc wyruszyłam w podróż zaprzyjaźniłam się z księcia Liam'em, Yona i jej smokami i z innymi. Nauczyłam się dużo ale wiedziałam że muszę wracać.Gdy wróciłam zobaczyłam że wszystko się zmieniło Liu również się zmieniła jak by cała radość i energia od niej odeszły. Nie chciałam w to uwierzyć byłam tak zła na siebie, że przyszłam tutaj po czym nie mogłam zapanować nad sobą. Nie mogłam zapanować nad swoimi mocami,zawiązałam wtedy kontrakt. Po czym zasnęłam, gdy się obudziłam zauważyłam że koło mnie są właśnie one. Od tam tego dnia są to strażnicy  tego miejsca, którzy pomagają mi odnowić tutaj życie. Są bardzo pomocne ale nie wiem jak tutaj się znalazły.

<Plant Spirit?>

poniedziałek, 16 marca 2015

OD James'a Konkurs

Nie miałem co robić więc poszedłem na mały spacer. Chodziłem gdzie niosło mnie serce, aż dotarłem do pewnego miejsca.Było to piękne miejsce a zarazem tajemnicze.Byłem ciekawy więc szedłem dalej las był zielony i magiczny. Gdy tak szedłem napotkałem się na wodospad wtedy nagle las zmienił kolor z zielonego na czerwony.

Poszedłem dale po czym znowu zobaczyłem wodospad ale tym razem nie las zmienił kolor a woda.Woda była złota a raczej jak promienie słoneczne w których można było by się kąpać.

Zastanawiałem się o co z tym wszystkim chodzi. Czułem jak by ktoś mnie obserwowała ale nie chciał zabić. Idąc tak zauważyłem dziewczynę która płakała.Ale nie wyglądała na złą a raczej bardzo dobrą osobę.

-Jak masz na imię?-zapytała się
-Ja jestem James a ty?
-Ja jestem Yona,co tutaj robisz?
-Lepiej nie pytaj długa historia a dlaczego płaczesz?
-Ja płaczę z tęsknoty ale też i ze szczęścia-odpowiedziała
-Zbytnio jej nie zrozumiałem ale mogłem podejrzewać co mogła czuć.Poszliśmy dale rozmawiając szliśmy piękną ścieżką która była może i piękna ale wyglądała na pustą i samotną.

-Dlaczego ta ścieżka jest taka przytłaczająca?-zapytałem się
-Kiedyś była zielona i tętniąca życiem ale od kąd nie ma smoków wszystko stało się bez życia i smutne. Zwierzęta które były uciekły w pewne miejsce żeby czekać aż wrócą.
-Może pójdziemy tam?-zapytałem się
-Naprawdę chcesz?
-Tak,chcę zobaczyć.Poszliśmy w tamto miejsce Yona wyglądała na zadowoloną. Dotarliśmy do miejsca było to piękne miejsce.

Zawsze myślałem, że takie miejsca nie istnieją gdzie mógłbym się lepiej poczuć i odprężyć. Yona była bardzo szczęśliwa nagle zwierzęta wyszły ze swoich ukryć i spojrzały w niebo. Również Yona i ja spojrzeliśmy naszym oczom  ukazały się smoki za którymi Yona tak naprawdę tęskniła.Ale nie były to smoki a raczej ludzie którzy mieli smocze moce. No nic ja będę się zbierał Yona.
-Co już idziesz?
-Tak powinienem wracać do watahy pewnie Mizu mnie szuka.
-Co Mizu to ty znasz Mizu?
-Tak a dlaczego miałbym jej nie znać przecież jestem u niej w stadzie. Zaraz a ty z kąd znasz Alfę.
-No tak a jednak Mizu znalazła szczęście. Znam ją od dawna może kiedyś wam powie a jak na razie czy mógłbyś jej to dać.
-Tak jasne dam jej to. A jeżeli chodzi o jej szczęście to wciąż przed nami ukrywa, ostatnio gdy miała jakiś problem po prostu nam nie powiedziała tak jak by nam nie ufała.
-Nie to nie tak to zupełnie inaczej ona wam ufa tylko nie chce aby się wam coś stało.
-Rozumiem no nic już pójdę robi się już ciemno. Pożegnałem się z Yona i poszedłem w stronę watahy gdy tak szedłem zauważyłem że wszystko to co cierpiało tak jak Yona zaczęło byś szczęśliwe ponura ścieżka stała się miłą i spokojną ścieżką. Wróciłem do watahy gdzie przekazałem Alfie to co miałem przekazać po czym poszedłem do jaskini gdzie ułożyłem się wygodnie i zasnąłem.



OD Plant Spirit'a- KONKURS

"Może by gdzieś wyruszyć" - rozmyślałem leżąc pod drzewem. Nie była by to już moja pierwsza wyprawa, ale nie lubię ciągle być w jednym miejscu. Tak na pewno tu wrócę, ale może się gdzieś wybrać - na kilka dni, tak żeby nikt nie zauważył. Pobiegłem na polanę. Tam ujrzałem królika, był już stary i nie zostało mu wiele dni życia. Zakradłem się do niego, skoczyłem i przegryzłem tętnicę. Gryzoń upadł. Ściąłem jego skórę i odebrałem kilka kości - mięso zjadłem. Kości i skórę położyłem w jednym miejscu i stworzyłem z nich torbę za pomocą natury. Wrzuciłem kilka owoców, trochę suszonego mięsa i opatrunki - na wszelki wypadek. Pakunek ukryłem koło drzewa i przykryłem liśćmi.

~ Następny dzień ~

Obudziłem się jeszcze kiedy był zmrok. Wstałem, przeciągnąłem się i wygrzebałem torbę. Zawiesiłem ją na ramieniu i ruszyłem - chciałem jak najszybciej odejść, nie zostając zauważony.
Gdy wyszedłem z lasu, świtało.
- Jej, to jak daleko ciągnie się to ich terytorium? - spytałem sam siebie, ponieważ wciąż czułem ten sam znajomy zapach.
Pobiegłem. Wskoczyłem na drzewo i teraz przemieszczałem się po gałęziach. Z jednej na drugą, uważnie przeskakując by nie spaść - to zawsze wiązało się z ryzykiem. Jak to ja - nie zauważyłem zbyt dużej przerwy między drzewami i.. spadłem, ale nie na ziemię. Byłem już za terenami watahy i chyba wiem czemu Alfa nie włączyłą ich do listy terytorium. Tam były bagna, na moje szczęście spadłem dostatecznie blisko brzegu. Wypłynąłem, a na moim pysku plątała się roślina wodna - Rzęsa. Szybko ją strzepnąłem i rozpaliłem małe ognisko. Wbrew pozorom, nie boję się ognia. Wiele wilków Natury się go boi, ale zdarzają się wyjątki, nie? Położyłem się koło niego. Ogrzałem się i wysuszyłem. Usłyszałem bulgot, szmer, a potem ciemność. Ocknąłem się (chyba) po kilku minutach i zobaczyłem sprawcę zamieszania.

Był to stwór, przypominający mieszankę pancernika, jeża, piranio-karpia i chyba miliona innych.
- Samemu raczej z nim nie wygram - mruknąłem i rozpocząłem ucieczkę. Jednak stworzenie złapało mnie, pociągnęło i wrzuciło do wody.
- Wie e... pan? Ja bym tak tu sobie już poszedł, bo e.. chyba przeszkadzam, em.. prawda? - Bagniak - bo tak go począłem nazywać, raczej mnie nie zrozumiał i spróbował ugryźć swoją drewnianą (?) szczęką. Odskoczyłem. Nie, nie wygram z nim. Dobrze to wiem, nie znam nawet tutejszego terenu, ani zwierząt które tu mieszkają. Nie przeceniam swych umiejętności, a w dodatku z obolałą łapą po uderzeniu też raczej nie wygram. Jedynym moim wyjściem było spróbować przyzwać inne stworzenie, by chociaż trochę mi pomogło. Bagniak, zdenerwowany moim nic-nie-robieniem ponownie zaatakował. Podskoczyłem i stanąłem na wyższej gałęzi, stwór zaraz mnie tu dosięgnie - nie mam wiele czasu. Połączyłem się z tutejszą florą i przyzwałem jednego z mieszkających w pobliżu potworów. Nie wiem czy się udało. Ale raczej tak..
- Co to, kolejny Bagniak?! - Krzyknąłem patrząc na kolejne zmutowane stworzenie.

Nie, ten był inny. Bagniak rozpoczął walkę z Bagniakiem v.1. Walka trwała długo i w pewnym momencie ogon/ręka, czy co to tam było pociągnęło mnie w jej wir. Nie widziałem dużo, bo wszędzie kotłowała się brudna i mulasta woda. Oberwałem kilka razy.. czymś co było drewnianym pazurem Bagniaka. Z pyska poczęła się lać lekko zielona krew. Co? Od kiedy mam taką krew?! Nie czas był teraz na rozmyślanie, bo jeśli dłużej zostanę to:
a) Utopię się.
b) Oni mnie zabiją podczas walki.
c) Jeśli wygra Bagniak v.1 to po krótkim czasie stracę i nad nim kontrolę.
d) Jeśli wygra Bagniak to znów będziemy w punkcie początkowym.
f) Stracę szybciej nad nim kontrolę i połączą siły.
Wyskoczyłem z wody, no raczej wygramoliłem się z trudem. Po chwili: Ciemność.

~ Budzę się ~

Byłem cały mokry. Otwieram oczy. Leżę nad rzeką, na brzegu.
- Nie, to nie mógł być sen! - Krzyknąłem, a echo poniosło się wraz z wodą. Spojrzałem po sobie, z łapy ciekł zielonkawy płyn. A koło mnie leżała resztka, która została z torby.
- No nie. Nie, nie wytrzymam. To. Nie. - Tylko tyle zdołałem powiedzieć, potem zasnąłem.

OD Plant Spirit'a CD Mizu

- A i jeszcze jedno.
- Tak?
- W moich oczach dużo nie zobaczysz, jeśli miałbym teraz wyjść. Są puste, bynajmniej w tej formie. - Odparłem.
- Dobrze wiedzieć.
Odpowiedziała i odeszła. Cóż, trochę tu nudno - gdy wilczyca odeszła rozpocząłem skakanie po gałęziach, przemieszczałem się szybko,zwinnie i bezszelestnie. Podbiegłem po płaskiej gałęzi i skoczyłem na następną. Kiedy to robiłem - czułem się wolny. Stanąłem w złe miejsce, gałąź zaszeleściła, a ja skoczyłem na inną, przywołując kilka ptaków by usiadły na drewnie. Wadera odwróciła się, ale spostrzegła tylko kilka ćwierkających ptaków, uśmiechając się przy tym dziwnie jakby chciała powiedzieć: "Sprytnie" - chyba się domyślała.

< Mizu? >

Nowe pary!!!

Lila i Rick




















Nero i Moon









Dużo szczęści,przygód i miłości na nowej drodze życia
~Alfa Mizu~

niedziela, 15 marca 2015

OD Mizu CD Plant Spirt'a

-Wystarczy mi to żebyś wyszedł z ukrycia i pokazał mi swoją twarz a w szczególności oczy-odpowiedziałam.
-A po co chcesz widzieć moje oczy?
-Po to żeby zobaczyć jakim jesteś wilkiem ale wnioskując z naszej rozmowy jesteś bardzo miłym wilkiem.A jeżeli chodzi tobie o to zaklęcie i o moją rasę to nie masz pewności czy jestem wilkiem księżycowym bo nawet ja tego nie wiem.A w to co celuję to wiem gdzie celować.
-Jeszcze jedno pytanie?
-Jakie
-Co robią koło ciebie duchy?
-Spokojnie nic ci nie zrobią to jak wyjdziesz z ukrycia.
-Nie
-No dobrze nie będę ciebie zmuszać przyjdę później do ciebie z małym prezentem.Teraz muszę iść w pewne miejsce. Po tem poznamy się lepiej.

<Plant Spirit?>

OD Luny CD Valkyria

Byłam bardzo wdzięczna basiorowi za uratowanie mnie .Poszliśmy na łąkę zobaczyć jak bawią się szczeniaki-Fabian bawił się z Yuumey,a ja rozmawiałam z Valkyrie.
Potem poszliśmy do lasu gdzie znowu zagrażało mi nie bezpieczeństwo .Tym razem były 2 wilki ognia.Jeden zaatakował Valkyrie ,a drugi mnie krzyknęłam i za kilka sekund z krzaków wyskoczył Rick z Nero i Mizu. Jeśli nie oni pewnie bylibyśmy martwi i Fabian zostałby tylko z wujkiem.Jestem bardzo wdzięczna tej trójce Valkyrie też.


<Valkyrie?>

OD Nero CD Moon

Byłem najszczęśliwszym wilkiem na świcie.Następnego dnia pobiegłem do Mizu(a na ogół poleciałem)żeby powiedzieć jej ,że razem z Moon jesteśmy parą.Ucieszyła się i powiedziała ,że jesteśmy już 5 parą w watasze też się ucieszyłem,a następnie pobiegłem do mojej ukochanej.Zaprosiłem ją do mojej jaskini i poprosiłem żeby przyprowadziła Szczerbatka.
Może by się zaprzyjaźnił z Dragiem.Następnego dnia przyszli kiedy właśnie skończyłem wszystkie przygotowania.Kwiaty były w kamiennym wazonie na kamiennym stoliku ,na którym były owoce i mięso ,a w kącie były zabawki dla smoków(ogromne kości i inne).


<Moon>

Od Moon CD Nero

Bez najmniejszego zawstanawiania się odpowiedziałam:
- Tak.
Uśmiechnęłam się, po czym basior też. Spacerowaliśmy jakiś czas, aż do zachodu słońca. Wtedy poszliśmy na plażę. Było super! Taki piękny widok z miłością mojego życia... Czego tu jeszcze chcieć? Usiedliśmy koło siebie. Oparłam głowę o bark Nero. Chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie... ale to niemożliwe...

<Nero? Sorki że takie krótkie, brak weny :(>

OD Plant Spirit'a CD Mizu

Może pójdzie i mnie zignoruje? Raczej nie bo są z nią duchy, a co to znaczy? To znaczy, że jest kimś ważniejszym. Usłyszałem, a raczej zauważyłem kątem oka jak wadera rysuje zaklęcie.
- Ale ty wiesz, że to na mnie nie zadziała? - odparłem, a jej zaklęcie zostało niedokończone. - Po pierwsze, jesteś księżycowym wilkiem, a tu nie ma księżyca, ani wody. A po drugie, nawet nie wiedziałabyś w co celujesz.
- Skąd ta pewność? - zapytała podejrzliwie.
- Bynajmniej stąd, że nie jesteś nawet dalej pewna, czy jestem zwykłym wilkiem, co?

< Mizu? >

sobota, 14 marca 2015

OD Rick'a CD Mizu

Kiedy to powiedziałem Mizu od razu pobiegłem podzielić się tym z moja ukochana którą zobaczyłem na lace z Luna i Fabianem. Cały dzień spędziliśmy razem. A następnego dnia poszedłem porozmawiać z Mizu.

( Mizu?) Sory ze takie krótkie ale nie umiem nic wymyślić.

OD Mizu CD Tris

Tris mi o wszystkim powiedziała.Ja zaczęłam się rozmyślać nie chodziło mi o to, że nie da sobie rady czy coś ale nie chciałam, aby się przemęczałam.
-Tak możesz otworzyć swoją Gildię. Tris była bardzo szczęśliwa.
-Naprawdę, dziękuję tobie.
-Ale obiecaj mi coś?
-A co mam ci obiecać?-zapytała się
-Po prostu nie masz się przemęczać i pamiętaj o innych.
-Tak
-Jak przyjdę zbierzesz swoich członków koło jeziora.
-A kiedy? Skąd to będę wiedzieć?
-Mały duszek przyleci wam powiedzieć, że na was będę czekać.

<Tris?>

OD Mizu DO Rick'a

Obudziłam się rano wzięłam jedną z książek. Chciałam iść do Drzewa Mądrości aby trochę mi pomogło bo ostatnio nie miałam czasu.Już wychodziłam ale wtedy przyszedł do mnie Rick i powiedział, że od teraz jest parą Lili. Ja się ucieszyłam,ale nie wiedziałam po co mi to mówi.

<Rick?>Nie wiedziałam co napisać

Nowa Para

Mizu i Sillen są parą!!!











OD Nero CD Tris

Południe spędziłem z Tris rozmawiając o gildii.Cały wieczór spędziłem na przemyśleniach jak będzie wyglądało moje życie w gildii.Następne południe spędziłem z Moon i powiedziałem jej o tym co myślę. A resztę dnia spędziłem z Rickiem -on mnie najlepiej rozumiał.Miałem mętlik w głowie,poprosiłem Tris o spotkanie.
O co chodzi?-Spytała Tris.
Co to właściwie jest gildia?-odpowiedziałem.


<Tris?> Sory,że takie krótkie ,ale nic mi nie przyszło do głowy

OD Tris CD Moon

- Pomóc ci - spytałam.
- Jasne. - powiedziała i wytłumaczyła mi jak one wyglądają. Zaczęliśmy poszukiwania ziół. Uzbierałam ich dość dużo i zaniosłam do wadery.
- Dzięki za pomoc - podziękowała wadera.

< Moon>

OD Valyrie CD Luny

Przyjąłem podarek od samicy, a ona przyjęła ode mnie. Jej synek był bardzo fajnym wilczkiem. Trochę się z nim pobawiłem. Weszłam do wody.
- Idziesz pływać - spytałem Luny.
- Jasne - odpowiedziała i wskoczyła za mną. Zaczęliśmy pływać kiedy zauważyłem, że zaraz przypłyną rekiny. Szybko zawróciłem zabierając waderę. Obok niej wyskoczyły szczęki morskiej ryby.

< Luna>

Od Lamena cd Tris

Foogy to było przezwisko Freddeg'o.
Na pytanie od Tris odpowiedziałam:
- Może poczekamy na Foogy?
Lecz wada się uparła i poszliśmy na odkryty przez nas cmentarz trupów.
Freddy się mocno zdenerwował i poszedł do naszego miasta. Wszystko co napotkał ma drodze niszczył.




<Tris> sorry że takie krótkie.

OD Matt'a CD Tris

Szliśmy chwilę. Coraz bardziej mi się nudziło. Kiedy wadera się zatrzymała powiedziała:
- Słuchasz mnie?
- Coś do mnie mówiłaś? - zapytałem.
- Pff.... - prychnęła i zaczęła dalej iść.
- Skąd znasz Moon?
- Poznałam ją... a co cie to tak ciekawi?
- Po prostu się pytam. - warknąłem. Dalej szliśmy w ciszy.

<Tris?>

OD Matt'a CD Tris

Szliśmy chwilę. Coraz bardziej mi się nudziło. Kiedy wadera się zatrzymała powiedziała:
- Szłuchasz mnie?
- Coś do mnie mówisłaś? - zapytałem.
- Pff.... - prychnęła i zaczęła dlej iść.
- Skąd znasz Moon?
- Ponałam ją... a co cie to tak ciekawi?
- Po prostu się pytam. - warkąłem. Dalej szliśmy w ciszy.

<Tris?>

Pierwsza Gildia

Herb Gildii:













Nazwa Gildii: Krwista róża
Przywódca: Tris
Rasa:wilk elektryczności i Scalkerzy
Członkowie: Nero
Smoki Gildii: Smaug - przywódca


OD Luny CD Valkyri

Chwilę później oboje znaleźliśmy się na ziemi Valkyrie wyglądał tak jakby był przerażony
ja też trochę się przestraszyłam .Potem poszliśmy nad rzekę,porozmawiać.Wieczorem byliśmy na plaży,a następnego dnia Fabian pomagał Valkyrie zbierać zioła,gdy je uzbierali basior bardzo śmiesznie bawił się z moim synkiem.Wiedziałam,że muszę znaleźć kogoś kto byłby dla Fabiana ojcem ,a dla mnie kimś wyjątkowym.W południe poszłam tam gdzie jest zawsze najwięcej basiorów-w góry.Szukałam tam tego jedynego akurat robili sobie wyścigi,do których startował Valkyrie. Od razu mnie zauważył i uśmiechnął się odpowiedziałam tym samym.Nagle huk!Wyścigi się zaczęły,a główną wygraną było....nie pamiętam.Ale okazało się ,że wygrał Valkyrie. Po wyścigu poszliśmy nad plażę.
Serce waliło mi tak mocno,że prawie by mi wyskoczyło.
Na plaży Valkyrie dał mi naszyjnik żebym zawsze o nim pamiętała:

Wtedy powiedziałam,że zawsze będę o nim pamiętać i dałam mu swój naszyjnik ,który dostałam od mamy,był dla mnie wielką pamiątką,ale opłacało się:

Został mi tylko jeden naszyjnik,który miałam dostać na swoje 2 urodziny od taty,ale tego nie przeżył więc musiała mi go dać ciocia.

<Valkyrie?>

OD Nero CD Moon

Kiedy Moon zaśpiewała tą piosenkę wiedziałem-To Ta Jedyna .
Więc i ja dołączyłem się do śpiewania,śpiewaliśmy tak całą noc,a następnego dnia poszedłem z Moon na spacer na plażę(to było nasze ulubione miejsce) i tam urządziliśmy mały piknik dla nas dwojga.Po pikniku poszliśmy na łąkę(gdzie się poznaliśmy).Potem poszliśmy do szkoły zobaczyć jak bawią się maluchy.Na koniec byliśmy na górze ,na chwilę zszedłem pozbierać kwiaty dla Moon.Wtedy kiedy dawałem ukochanej kwiaty zapytałem się:

Chcesz ze mną być?

<Moon?>

OD Tris CD Lameny

Poszłyśmy z misiem. Był na serio fajny.
- Foogy. A co ty robisz w tym zamku.
- Mieszkam - odpowiedział. Po chwili wyskoczyły inne podobne maskotki. Misiek poszedł z nimi a nas zostawił.
- Co robimy teraz - spytałam wadery.
- A co chcesz.
- Chodźmy do jakiegoś strasznego miejsca.

< Lem?>

OD Valkyria CD Rick'a i Luny

Zapoznałem się z pewnym wilkiem o imieniu Rick, ale bardziej ciekawiła mnie Luna. Sam nie wiem dlaczego, ale wydawała się sympatyczna. Była białym wielkim powietrza.
- Ty na serio możesz zatrzymać czas i przenosić się w czasie o parę lat.
- Tak potrafię to, a czemu pytasz.
- A pokazał byś co się stanie kiedyś.
- A na pewno tego chcesz - spytałem ją.
- Tak jasne. - powiedziała. Złapałem ją jednym piorunem i przenieśliśmy się jakiś czas w przyd. Luna miała szczeniaki. Po chwili podszedł do niej jakiś basior, ale był zamazany i nie było widać jak wygląda.

< Luna>

Nowa para!

Charlotte i Parys zostają parą!




Życzymy wam dużo miłości i powodzenia w swoim życiu!

Od Charlotte CD Parysa

Szczerze mówiąc spodziewallam się tego, ale byłam zdziwiona. Nie wierzyłam w to. Czółam, że moje ciało może tego nie wytrzymać. Dlatego uciekłam. Basior widocznie posmutniał. Po pewnym czasie przemyśleń wróciłam do niego. Podeszłam go od tyłu. Kiedy się odwrócił lekko się uśmiechnął, ale nadal był smutny.
- Tak. - odpowiedziałam.
- Co tak? - zapytał nie rozumiejąc.
- No zgadzam się. Jesteśmy razem. - odoowiedziałam. Parys uśmiechnął się. Ja też się uśmiechnęłam.

<Parys?>

Od Moon CD Nero

Ta piosenka bardzo mnie zawstydziła. Kiedy Nero skończył powiedziałam:
- Ja też ci to chciałam powiedzieć.
- Czyli co? - zapytał basior, ale z pewnością wiedział o co mi chodzi. Po prostu chciał usłyszeć to z moich ust.
- Ja też ciebie kocham. - odpowiedziałam. W tamtej chwili miałam totalny mętlik w głowie. Nie wiedziałam czy dobrze robię mówiąc mu to. Zaczęłam nucić pod nosem miłosną piosenkę. Coraz głośniej, aż zaczęłam śpiewać cicho, ale coraz głośniej. Muzyczniej mówiąc powoli przechodziłam od pianissimo possibile (jak najciszej się da) do fortissimo possibile (jak najgłośniej się da).

Życie bez ciebie to nie to samo...
Bez ciebie pustka w mym sercu by tylko była...
Kiedy jesteś przy mnie wszystko robi się łatwiejsze...
Nie wiem jak ci to powiedzieć...
Ale kocham cie,
Chcę byś był przy mnie na zawsze...

Bo bez ciebie życie jest nudne...
Z tobą jest wszystko lepsze...
Gdy jestem przy tobie serce mi wariuje...
Nigdy nie czółam już czegoś takiego...
Czuję, że ty, to ten jedyny.

<Nero?>