piątek, 27 lutego 2015

Od Mizu CD Toro

Gdy zauważyłam ogień pobiegłam w jego stronę. Nim się obejrzałam zobaczyłam Toro i dwa małe stworzonka.
-To tylko ty Mizu-odpowiedział z ulgą.
-Tak, to tylko ja przepraszam że was wystraszyłam ale z tego pośpiechu,jak zauważyłam ogień.Jeszcze raz przepraszam.
-Mizu czy ty możesz wiesz kim oni są?-zapytał się Toro.
-Oni są podobni do Es & Um, tylko nie są tak potężni jak oni bo są mali.
-Riolu, Zorua czy nie chcielibyście zostać u nas pod opieką Toro.Co wy na to.
-Naprawdę możemy dziękujemy tobie.
- Toro teraz są pod twoją opieką zaopiekuj się nimi dobrze, zostawiam wszystko pod twoją opieką.Zaopiekuj się nim dobrze a ja muszę już iść.
-Mizu,gdzie idziesz?-zapytał się Toro.
-Ja nie mogę powiedzieć przykro mi.
-Toro się zapytał Riolu i Zoruy czy nie chcą iść z nim za Mizu.
-Z miłą chęcią.
-Poszli za mną a ja się nie zorientowałam.Dotarli do czarnego lasu i patrzyli co będę robić.
-Cały czas nie mogłam powstrzymać swojego drugiego demona w którego się zmieniałam.
Gdy czułam,że chce na de mną zawładnąć szybko uciekałam.Nie chciałam pozwolić aby się ujawnił więc ugryzłam się w łapę.Po czym odpuścił.A ja byłam tak wykończona, że padłam na ziemię.Po pewnym czasie przyszła pewna wadera.
-Kim jesteś zapytałam się?

-Nie poznajesz swojej siostry Sory.
-Ale jak to, dlaczego tutaj jesteś?
-Bo wiem że moja siostrzyczka potrzebuje pomocy nad swoją złą stroną demona.
-Dam sobie radę-odpowiedziałam.
-Wiesz jaki jest jedyny sposób na opanowanie tego demona.
-Tak wiem ale nie mam zamiaru ryzykować.

<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz